|
Blog > Komentarze do wpisu
Etiopski chleb korzennyUzależniłam się od domowego pieczywa i dlatego drugą propozycją na korzenny weekend jest korzenny chleb (przepis zmodyfikowany lekko przez autorkę "Wielkiej księgi chleba" Lindę Collister). Pachnie bosko. Na drugi dzień po upieczeniu cudownie smakował nam na śniadanie i pachniał. Lekko szczypał w język, bo jest w nim i papryka i pieprz pośrod innych przypraw. Ma delikatną skórkę, a miękisz pulchny, miękki i smakuje niesamowicie. Przez wiele dni zachowuje świeżość, smak.
Etiopski chleb z korzeniami 700 g mąki pszennej chlebowej, nie bielonej (ja dałam typ 1100) 85g masła 15 g świeżych drożdży 1 ząbek czosnku mała cebula (60g) 1,5 łyżki mielonej kolendry 1,5 łyżki łagodnej papryki pół łyżeczki ostrej papryki pół łyżeczki czarnego pieprzu pół łyżeczki cynamonu pół łyżeczki pieprzu cayenne pół gałki muszkatołowej, startej pół łyżeczki mielonych goździków 2 łyżeczki soli 30 g cukru muscovado 15 g masła rozpuszczonego do posmarowania upieczonego bochenka Rozpuszczam masło w garnuszku, na gorące wrzucam drobno posiekaną cebulę i zmiażdzony czosnek oraz przyprawy, mieszam, po 2 minutach wyłączam ogień i garnuszek odstawiam, by zawartość całkowicie przestygła. Do małej miski wrzucam drożdże, wlewam 370 ml zimnej wody i rozpuszczam drożdże. Wsypuję cukier, mieszam. W misce mieszam mąkę i sól, robię duży dołek i wlewam do niego przestudzone masło z przyprawami oraz rozczyn. Dodaję do płynu tyle mąki, by nabrał on konsystencji naleśnikowego ciasta. Oprószam mąką wierzch, by nie powstał kożuch. Przykrywam ściereczką i zostawiam na 20 minut. Teraz mieszam mąkę z rozczynem i wyrabiam ciasto. Wykładam je na stół i wyrabiam jeszcze przez 10 minut. Ma być gładkie i elastyczne. Kładę je z powrotem do miski (nie natłuszczam jej), przykrywam i zostawiam na 1-2 godziny (ma w tym czasie podwoić swoją objętość). Wyrośnięte ciasto przebijam (uderzam dłonią). Urywam kawałek ciasta wielkości orzecha laskowego (nie większy), robię z niego kulkę i odkładam. Formuję z ciasta okrągły bochenek. Przekładam go na blachę, na pergamin. Chlebkowi na wierzchu wycinam żyletką wzór na krzyż i w środek wkładam kulkę. Przykrywam i zostawiam do wyrośnięcia na 1 godzinę, żeby podwoił objętość. Piekarnik rozgrzewam do temperatury 190 stopni. Chleb piekę przez ok. 30-40 minut. Gdy jest gotowy, to po uderzeniu w spód daje głuchy odgłos. Gdy chleb jest upieczony, to wyjmuję go na kratkę i smaruję rozpuszczonym masłem. Zostawiam, by ostygł. Jest pyszny, smakuje nawet sam bez niczego.
piątek, 28 listopada 2008, krokodyll8
Komentarze
majanaboxing
2008/11/28 12:51:15
Podziwiam! Slicznie się prezentuje :)
2008/11/28 13:01:59
super pomysł.Ja tez muszę coś dodać,tylko pewnie na słodko,trzeba sobie robić zapasik pod skóra na zimę hi hi hi.Pozdrawiam
|
Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.
|