|
Blog > Komentarze do wpisu
Pani ćwikła"Nuż też ćwikiełki w piec namiotawszy a dobrze przypiekszy nadobnie ochędożyć, w talerzyki nakrajać, także w faseczkę ułożyć, chrzanikiem, co najdrobniej ukrążawszy, przetrząsać, bo będzie długo trwała, także koprem włoskim, troszkę przetłukszy, przetrząsać, a octem pokrapiać, a solą też trochę przysalać; tedy to jest osobny przysmak, ani twoje limunije, bo i rosołek barzo smaczny i sama pani ćwikła, bo już będzie barzo smaczna i barzo nadobnie pachnęła." Mikołaj Rej
Ćwikła Buraki umyć, nie obierać, gotować ok. godziny. Przestudzić. Obrać i zetrzeć na tarce w plasterki. Przełożyć do miski, posolić, pocukrzyć, dodać sporo chrzanu (jesli kupny, to nie ze śmietaną, ale z kwaskiem cytrynowym), sok z cytryn. Wymieszać. Gotowe. :-) Ja dosmaczam jeszcze octem balsamico i sosem Kikkoman. Uwielbiam ćwikłę na kanapce ze świeżego, żytniego chleba z wędliną. niedziela, 02 listopada 2008, krokodyll8
|
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione. |