|
Blog > Komentarze do wpisu
Pikantny pasztet z orzechów, grzybów i serówDzisiaj przychodzą do nas na obiad dziadkowie dzieci. Ponieważ orzechowy tydzień jeszcze się nie skończył, pomyślałam, że miło będzie zrobić coś orzechowego. I nie chciałam, żeby to były słodycze. Obiad mam gotowy, ale jest jeszcze czas przystawek. :-) Zrobiłam dip, ten co wczoraj, z orzechami i pleśniowym serem, bo nam smakował i może spodoba się rodzicom. Ponieważ miałam trochę orzechów nerkowca zdecydowałam, że zrobię pasztet, a do niego krwisty sos. ;-)
I takie właśnie będą przystawki: pikantny pasztet z orzechów, grzybów i serów z sosem z czerwonego wina oraz dip. Deser jednak też zrobiłam nowy, bo odkryłam, że przejrzały mi banany. Zdobyły czarny kolor skórki. ;-) Pogniotłam je widelcem i użyłam do wykonania ciasta bananowo-orzechowego. Pikantyny pasztet z orzechów, grzybów i serów 2 ziemniaki 1 i 1/2 szklanki orzechów nerkowca 1 cebula 3 ząbki czosnku 2 czubate szklanki pieczarek pokrojonych w kostkę suszona bazylia, oregano, tymianek 2 łyżeczki papryki 4 jaja 3 łyżki masła 1/2 szklanki twarożkowego, śmietankowego sera (użyłam Bachy) 1/2 szklanki startego Grana Padano sól dużo pieprzu Ziemniaki obieram i kroję w kostkę. Gotuję ok. 10 minut w osolonym wrzątku. Wyławiam je i gniotę na talerzyku widelcem na puch. Orzechy kroję drobno. W Ikei kilka lat temu kupiłam przyrząd do krojenia cebuli, który fantastycznie nadaje się także do rozdrabniania ziół, orzechów, grzybów itd. Cebulę i grzyby też drobno kroję. Wrzucam je do miski. Czosnek miażdżę i dołączam do składników w misce. Rozpuszczam na wielkiej patelni 3 łyżki masła. Na rozgrzany tłuszcz wrzucam zawartość miski. Przesmażam przez ok. 5 minut dokładnie mieszając. Zdejmuję z ognia. Dodaję jajka, sery, ziemniaki, zioła, przyprawy. Mieszam i na chwilkę stawiam na ogień. Formę do pieczenia wykładam pergaminem. Wlewam masę. Wstawiam do piecyka ogrzanego do 190 stopni. Piekę przez godzinę. Pasztet jest pyszny zarówno na ciepło, jak i na zimno. Pachnie wspaniale.
sobota, 15 listopada 2008, krokodyll8
Komentarze
majanaboxing
2008/11/16 12:41:57
Ciekawie brzmi !:) Ja ostatnio zasmakowałam w pasztecie ze śliwką. Oczywiscie sama go nie robiłam, kupiony :))
2008/11/18 10:44:01
Do pasztetu z mięs, to ja się przymierzam już od hen czasu. Uwielbiam i nigdy mi się nie nudzi, wiec moze się w końcu przymierzę. ;-)) A może nie. ;-)
|
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione. |