|
Blog > Komentarze do wpisu
Czekoladowe babeczki z gruszkami i imbiremJesienny dzień Gaśnie dzień i nadchodzi mroczna noc.
Włączamy w pokoju światło i jemy kolację.
Zapalamy papierosy... Jesteśmy już mniej weseli niż za dnia. Z zapalonymi papierosami patrzymy w ciemną czeluść ogrodu. ( Ogata Kamenosuke) Na pocieszenie, w te zziebnięte, szare dni z łysiejącymi drzewami, z fruwającymi na wietrze suchymi liśćmi, w dni gdy ogrody zrobiły się wyblakłe, balkony prawie puste, jeszcze gdzie niegdzie tylko widać wrzosy i chryzantemy - babeczki czekoladowe z Weekendowej Cukierni, imbirem piekące, z gruszkami w środku i obsypane nimi.
Czekoladowe babeczki z gruszkami i imbirem 60 g miękkiego masła 70 g cukru 450 g gruszek 4 łyżki soku z cytryny 30 g kandyzowanegio imbiru 100 g 70% czekolady 4 jajka szczypta soli 2 łyżki syropu gruszkowego 1 łyżeczka cukru pudru 6 żaroodpornych kokilek smaruję wewnątrz cieniutko masłem i posypuję 10 g cukru. Piekarnik nagrzewam do 250 stopni (nie termoobieg) i wstawiam do niego dużą, głeboką blachę w części wypełnioną wodą. Gruszki obrane, wypestkowane kroję w drobną kostkę i mieszam z drobno pokrojonym imbirem i cytrynowym sokiem. Czekoladę rozpuszczam na parze. Białka ubijam na sztywno, z dodatkiem soli. Następnie miksuję dodając stopniowo cukier (60g). Żółtka miksuję z miękkim masłem (50g). Łączę masę maślaną z czekoladą. Ostrożnie dodaję pianę i mieszam. Ciastem wypełniam kokilki. Na wierzchu każdej kładę 2 łyżki mieszanki gruszkowo-imbirowej. Uchylam ostrożnie drzwi piekarnika, wyleci gorąca para! Wkładam kokilki do wody i piekę przez 20 minut, z tymże po 10 minutach przykrywam je folią aluminiową. Babeczki wykładam na talerzyki i dekoruję resztą mieszanki gruszkowo-imbirowej zmieszanej z syropem. Posypuję cukrem pudrem.
środa, 04 listopada 2009, krokodyll8
Komentarze
majazteca
2009/11/04 11:46:57
W taki dzien jak dzisiejszy (mokry i pochmurny) chetnie siegnelabym po taka babeczke :) Wygladaja przepysznie. I wciaz intryguje mnie ten kandyzowany imbir, ktorego nigdzie nie moge kupic...
2009/11/04 11:51:08
Robiłam go kiedyś jakoś podobnie do skórek pomarańczowych. Tym razem kupilam w Almie, wiadomo, że nieco gorszy, ale też fajnie piecze w gardło. Można go kupić w dobrych sklepach z kawami. Warto go zrobić w domu (tylko trzeba chcieć ;-)). Jak znajdę przepis to go dołączę. Teraz nie zdążę. Później. Pozdrawiam cieplutko :-))
2009/11/04 12:05:13
Z tymi checiami to roznie u mnie bywa :)) Poszukam w sklepach z kawa :)
2009/11/04 12:08:19
pysznie wygladaja :) :)ciesze sie,ze posmakowaly:)
Pozdrawiam cieplutko :) 2009/11/04 14:24:41
O ja........ Ale ładne! Śliczne zdjęcia! I babeczki muszą być pyszne..
Gość: Krokodyl, aave230.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/05 11:53:19
Malto - dzięki. Naprawdę są dobre. Ciekawe połączenie smaków, u mnie i konsystencji ;-)))) Warte grzechu :-)))
Polko - szybka? ja? Myślałam, że już po śpiewkach, a nie przed orkiestrę. Zresztą już sama nie wiem. :-))) Majano - i bardzo Cię rozumiem, u nas wczoraj wieczorem, jak odbierałam dzieci z zajeć - padał w najlepsze śnieg, wiał wiatr, zimno brrr. Dziś znacznie lepiej. Już nie muszę się tak rozgrzewać. :-))) I nie mam już czym. :-)))) Gosiu - pysznościowe, na pewno będe je czasami piekła. Nie lubię tego gorącego pieca, ale warto się przełamać bo smakują wybornie, także chłodne wyjadane z kokilki. :-))) Majazteca - no rozumiem, mam TO SAMO ;-))) Margot -tak, tak i jeszcze raz tak! 2009/11/05 22:30:54
Ładny wiersz. Strasznie jesienny. Lubię takie :)
A babeczki też lubię, choć gruszka jednak ze schyłkiem lata bardziej mi się kojarzy. 2009/11/06 00:00:14
no i pięknie. trochę nas nie było, a tu tyyyyle pyszności :) no nie wiem ;P
2009/11/06 12:13:30
Grażyno - tak, pogoda dopieka!
Vespertinee - ja też lubię takie i w poezję się wczytywać o tej porze roku. Zwegowani - no :-))) 2009/11/09 16:34:56
Kurcza mam ochotę upiec te babeczki, ale coś odrzuca mnie od słodyczy :/ Chyba poprzestanę na samym imbirze;)
Gość: Krokodyl, aapd109.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/10 18:19:21
Odrzuca od słodyczy, a mnie nic od nich nie odrzuca, nawet myśli przeciętnej kobiety na temat linii, oj, oj. A imbir zawsze dobry, to fakt. :-))
2009/11/10 18:54:49
O linię, to ja się nie muszę martwić i nigdy tego nie robiłam :D Tak po prostu źle się czuję po słodkościach. Nawet cukier zmierzyłam, ale to tylko jakaś sezonowa awersja.
2009/11/10 19:49:24
Pinkcake tylko Ty czasem nie pomyśl, że ja coś do Ciebie, ja o sobie ironicznie, bo to wstyd, zebym myślała jak baba o linii, a myślę. Był czas, gdy mnie słodycze nie nęciły, fajnie było. ;-))) Ach, nałogi! ;-) Kochana, życzę żebyś sie dobrze czuła. Ja dokuczałam sobie, nie Tobie, co Ty. Całusy :-)))
2009/11/10 19:57:50
No coś Ty, ja się wcale a wcale nie obraziłam :) Serio serio! Tylko chciałabym, żeby już mi przeszło :P Buziaki;)
|
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione. |