Blog > Komentarze do wpisu

Szwedzkie bułeczki cynamonowe

Te bułeczki za mną chodziły od dawna. Spotykałam je na wielu pysznych blogach. Teraz ja poszłam za nimi ;-) do kuchni i je upiekłam. Najbardziej podobało mi się zawijanie ciasta i krojenie go w piękne plasterki. W domu mocno pachniało pieczywem i cynamonem. Bułki pyszne, ale ilościowo nas zasypały. Wysłałam dzieciaki z talerzami pełnymi bułeczek do sąsiadów. Podzielenie się z innymi, to był jedyny ratunek. A i tak sporo zostało dla nas, na drogę w zaśnieżone góry. Zapach i smak domu przewieziony wiele kilometrów. ;-)

Szwedzkie bułeczki cynamonowe

50 g świeżych drożdży

1/2 litra mleka w temperaturze pokojowej

200 g masła rozpuszczonego i ostudzonego do pokojowej temperatury

80 g cukru

pół łyżeczki soli

2 łyżeczki mielonego kardamonu

800-850 g pszennej mąki (u mnie z pełnych ziaren, i blisko górnej granicy wagi)

nadzienie:

200 g masła rozpuszczonego i ostudzonego do pokojowej temperatury

120 g cukru

4 łyżki cynamonu

opcjonalnie masa marcepanowa (nie dodałam)

do posmarowania:

1 jajko

brązowy cukier albo biały cukier kryształ

ew. dodatkowo lukier

Rozpuściłam drożdże w mleku, dodałam masło, sól, cukier, kardamon i prawie całą mąkę - na wyczucie. Wyrobiłam ciasto, aż stało się lśniące i elastyczne. Włożyłam je do miski, przykryłam wilgotną ściereczką i czekałam (pół godziny-godzina) przez prawie godzinę, aż znacznie wyrosło. Wyjęłam. Podzieliłam na dwie równe części. Zwinęłam w dwie kule. Dałam im odpocząć przez kilka minut, a w tym czasie wymieszałam składniki nadzienia.

Obie buły wałkowałam na prostokąty o brzegach 60x25 cm. Rozprowadziłam nadzienie. Zwinęłam od długiego brzegu i po zawinięciu w długie rulony pokroiłam każdy z nich na 30 kawałków o szerokości ok. 2 cm.

Bułeczki położyłam na pergaminie na blasze. Zostawiłam na pół godziny, żeby wyrosły. Następnie posmarowałam wyrośnięte bułeczki rozbełtanym jajkiem i posypałam cukrem. Piekłam partiami w 230 stopniach z termoobiegiem przez 7 minut.

Pycha!

* źródło: blog Atiny, blog Polki, blog Margot

poniedziałek, 01 lutego 2010, krokodyll8

Komentarze
2010/02/01 22:29:18
Ach, bułeczki cynamonowe! Cóż za pysznosci! Mniam:)))
Pozdrawiam ciepłO:)
-
2010/02/01 23:25:44
Jak dobrze, że "wychodziły". Przynajmniej mogę sobie popatrzeć na te ślicznotki :)...

Och, jaką ja mam na nie ochotę, piekłam i były taaakie pyszne... ale chyba z domu by mnie wygoniono gdybym tyle kalorii znowu dostarczyła... ;)
-
2010/02/02 07:24:04
Mniam :) Pamiętam jak robiłam je w wakacje i wyszły na prawdę cudowne. Teraz w zimie smakują chyba jeszcze lepiej, bo cynamon jest taki zimowy :)))
-
2010/02/02 07:47:48
Za mną też chodzą te bułeczki ! Fajnie Ci wyszły a smak sobie wyobrażam :)
-
2010/02/02 20:31:59
Krokodylku, szkoda ze nie wiedzialam, ze masz taki problem ze zjedzeniem tych buleczek :) Chetnie bym Ci pomogla bo te buleczki chodza juz za mna od bardzo dawna :))
-
2010/02/03 12:40:10
Piękne bułeczki !
Też mam taki sam problem z namiarem wypieków - przeważnie dzielę się z rodzinką albo zabieram na degustację do pracy :)
-
2010/02/06 06:24:28
Pysznie Ci sie udały!
-
Gość: , host86-180-250-97.range86-180.btcentralplus.com
2010/02/07 17:09:20
a mi nie wyszły :(

ciasto jest super (pierwszy raz robiłam drożdzowe bez jajek), ale tego cynamonowego nadzienia chyba było za dużo (wypływało jak odstawiłam bułeczki do wyrośnięcia). No i nie umiem takich ładnych wykrawać- mi wychodziły jakieś półokrągłe kopytka...

W końcu się zdenerwowałam i wrzuciłam wszystkie na blaszkę i zrobiłam z tego ciasto. Właśnie sie piecze, zobaczymy jak będzie smakowało...
-
2010/02/11 21:07:20
Ojej, a ja myślę o tych bułeczkach już dobrych kilka lat i jakoś się za nie zabrać nie mogę...:D
-
2010/02/13 08:57:49
Wyglądają smakowicie, też muszę spróbować je upiec, ja znam je pod nazwą ślimaczki cynamonowe, pozdrawiam ;)
-
2010/02/15 17:58:09
Anytsujx - :-) to, ze one są takie ślimaczkowate, to ja się zorientowałam, jak już połowy nie było. Kiedyś jadłam ślimaczki z masa makową i podziwiałam ich autorkę za pracowitość. :-))) Przypadkiem zrobiłam coś podobnego. ;-)))

Vespetinee - :-))) też tak miewam częściej, niż rzadziej. ;-)))

Gościu - no to szkoda, ja nie napotkałam problemów poza zmobiolizowaniem sie do zrobienia ich. Żadnych trudnosci po drodze. mam nadzieję, ze mimo wszystko były smaczne. Nadzienia mi ledwie starczyło, jak smarowałam to była jego cienka warstwa. trochę podczas pieczenia uroniły, ale spokojnie szło. Ech. Pozdrawiam :-))

Atino - :-)))

Abbro - cha cha, przy tych bułeczkach, to była dopiero nadprodukcja!!! ;-)))

Majazteco - he he ;-)

Grażyno - to życzę powodzenia, jak będziesz je piekła kiedyś tam... :-)

Dziwnograj - cynamon uzależnia, a niestety nie powinno sie go jeść za dużo, no i szkoda, bo ja go już lupię dodawać i do wytrawnych potraw. ;-))

Nette - te bułeczki faktycznie dają ich sporo. ;-) U mnie - podobnie. ;-))

Majano - pozdrawiam :-))






-
2010/03/08 17:34:35
Łaał, miałam na nie ochotkę tej zimy.
Musiałam się zadowolić bułeczką z Ikei :)
-
2010/03/09 11:52:57
Olciaky - też miałam, po czym mnie zasypały ;-))) Odtąd kojarzą mi się ze śniegiem. ;-))
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Durszlak.pl
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.