Blog > Komentarze do wpisu

Pęczak z selerem naciowym i marynowaną fetą

Dziś sięgnęłam po przepis Ottolenghiego, bo uwielbiam jego potrawy, to jak łączy ze sobą składniki. Danie powstaje w mig, a jego drugą zaletą jest to, że można je zrobić na zapas, do późniejszego odgrzewania i zniknąć w pracy nie martwiąc się o domowe nastoletnie głodomory, którym własnie zaczęły się ferie. :-) 



300g pęczaku
oliwa
3 łodygi selera naciowego

duża czerwona cebula
4 ząbki czosnku
świeże zioła, u mnie natka
wędzona papryka
liść laurowy
skórka cytryny
płatki chilli
mielony kumin
sumak
puszka pomidorów
700ml bulionu
500 ml passaty pomidorowej
1 łyżka ziaren kminu
250g fety
sól, pieprz

Płuczę pęczak. Odstawiam do odcieknięcia.

W woku na oliwie smażę pokrojone łodygi selera, czosnek i cebulę. Po podsmażeniu dodaję pęczak, zioła, przyprawy, skórkę cytryny, pomidory, bulion, passatę. Mieszam i na mniejszym ogniu gotuję przez ok. 40 minut. Pilnuję, żeby pęczak nie przywarł, a większość płynu została wchłonięta.

Ziarna kminu prażę na suchej patelni. 

Pokruszoną fetę mieszam z oliwą i częścią utłuczonego w moździerzu prażonego kminu.

Na każdej porcji dania układam fetę i posypuję ją ziarnami kuminu.
niedziela, 12 lutego 2017, krokodyll8

Polecane wpisy

TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Durszlak.pl
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.