Blog > Komentarze do wpisu

Pieczony kalafior i pestki granatu

Połączenia roślin, które stosuje w swoich przepisach Yotam Ottolenghi nieraz wydają mi się zaskakujące. Niektóre jednak rozczarowują po spróbowaniu, jak przepis na brukselkę z granatem, cebulą i bazylią, a inne, i tych jest o niebo więcej, zachwycają, jak ten z kalafiorem. :-) 



1 kalafior (ok. 700g)
kilka łyżek oliwy
2 łodygi selera naciowego
30 g orzechów laskowych
świeża natka
pestki granatu z połowy dużego owocu
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka summaka
1 łyżka balsamico
2 łyżeczki syropu klonowego
sól, pieprz

Piekarnik nastawiam na 200 stopni i termoobieg. 

Różyczki kalafiora mieszam z kilkoma łyżkami oliwy, kuminem, sumakiem, solą, pieprzem. Wykładam je na blachę wyłożoną papierem. Piekę przez ok. 20 minut. Pilnuję, żeby kalafior się nie przypalił. Upieczony wsypuję do miski. 

Zmniejszam temperaturę piekarnika do 170 stopni. Na blachę wyłożoną papierem wsypuję orzechy i wstawiam je do piekarnika na ok. 15 minut, dotąd aż ich skórka zacznie pękać. Wtedy wysypuję je do miski wyłożonej ściereczką, owijam je nią i zostawiam na pół godziny. Po tym czasie pocieram je o siebie wewnątrz ścierki, żeby usunąć jak najwięcej skórek. Tak przygotowane orzechy siekam i dodaję do kalafiora. Wsypuję do niego cynamon, dodaję balsamico, syrop klonowy, oliwę, posiekaną natkę, pokrojony seler naciowy, pestki granatu. Wszystko ze sobą mieszam. 




poniedziałek, 20 marca 2017, krokodyll8

Polecane wpisy

TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.