Blog > Komentarze do wpisu

Spaghetti bolognese wegańskie

Od jakiegoś czasu bardzo mnie bawi gotowanie po wegańsku. W naszym domu dania wegetariańskie i wegańskie są na porządku dziennym, ale  teraz złapałam bakcyla, który polega na robieniu sernika bez sera za to z awokado, parmezanu z nerkowców, mięsa z seitana itd. Coś innego z czegoś roślinnego. I wkręca mnie ta zamiana, podmiana, te małe oszustwa, których się dopuszczam częstując dzieci ciastem podobnym do tiramisu ale z bananów, pastą wyglądającą i podobnie smakującą, jak ta z jajek ale bez jajek itd. :-) Cały czas mam poczucie, że ryzykuję, że za chwilę trafię na coś niejadalnego. Ale tak nie jest. Wszystko co do tej pory zrobiłam smakuje obłędnie albo tylko bardzo dobrze. :-) I przy okazji stałam się fanką bloga ervegan, bo przepisy Eryka są po prostu smaczne. :-) Trafiłam na jego bloga przypadkiem, ale nic nie dzieje się przypadkowo. :-) 
Tym razem przyrządziłam spaghetti. Nie pierwszy raz, już wcześniej skusił mnie ten przepis. Mogę więc śmiało powiedzieć, że przyjął się u nas w domu i co jakiś czas na pewno będę go robić. Bolognese wszyscy znacie. Tym razem parmezan jest z nerkowców a mielone mięso z tofu. :-) Ale pomidory już są z pomidorów. :-))



Spaghetti bolognese

W miejsce mięsa - mielone tofu (300 g tofu, 1/4 szklanki płatków drożdżowych, 2 łyżeczki papryki wędzonej, cząber, kumin, sumak, czosnek w proszku, 4 łyżki sosu sojowego, pieprz, olej roślinny). Tofu kruszę w dłoni lub rozdrabniam przy pomocy widelca i mieszam z pozostałymi składnikami za wyjątkiem oleju, smażę go na nieprzywierającej patelni, na rozgrzanym oleju, mieszam tylko raz, chodzi o to by się przysmażył. Po kilku minutach smażenia przesypuję tofu do naczynia żaroodpornego i wstawiam je do piekarnika nagrzanego do 250 stopni, temperaturę od razu zmieniam na 150 stopni i piekę przez ok 20 minut, tym razem mieszając co jakiś czas i uważając, żeby nie przypalić tofu. 

W miejsce parmezanu - 1/2 szklanki nerkowców, czubata łyżka płatków drożdżowych i sól do smaku, wszystko blenduję, ale nie na jednolitą masę, tylko orzechy po zblendowaniu mają wyglądać jak starty na małych oczkach parmezan.

ugotowany makaron spaghetti orkiszowo-razowy
500 ml passaty pomidorowej
2 łodygi selera naciowego
2 małe marchewki
1 średnia cebula
1 duży ząbek czosnku
1/2 szklanki czerwonego wina
garść suszonych grzybów, zalanych wrzątkiem
gałka muszkatołowa świeżo starta
mielone goździki
kumin
sumak
balsamico
świeża bazylia
olej roślinny
odrobina bulionu lub wody

Cebulę i czosnek drobno siekam i smażę przez kilka minut na rozgrzanym oleju. Przekładam do miseczki i na olej wrzucam obraną i drobno posiekaną marchewkę z pokrojonymi łodygami selera, smażę dłuższą chwilę, po czym dodaję odcedzone posiekane grzyby, wlewam wino. Gdy płyn wyparuje wlewam passatę, dodaję przyprawy, balsamico, tofu, cebulę z czosnkiem, chwilę razem duszę, dodaję jeszcze nieco bulionu lub samą wodę.

Na talerzach układam makaron, na nim sos, posypuję go wegańskim "parmezanem" i listkami bazylii. 


wtorek, 28 marca 2017, krokodyll8

Polecane wpisy

TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.