czwartek, 24 listopada 2016
Bardzo smaczny, sycący obiad, doskonały na jesienną aurę. :-) Kolejny testowany na moich nastolatkach. :-))



Chińszczyzna

400g ryżu
400 ekologicznej polędwicy wieprzowej
duży kawałek świeżego imbiru
papryczka chilli
duża czerwona cebula
czerwona papryka
2 ząbki czosnku
olej
ulubione przyprawy
sól i młotkowany pieprz
sos sojowy Kikkoman
ananas w puszce
kilka łyżek balsamico
łyżka mąki kukurydzianej
sałata masłowa
świeże zioła
opcjonalnie ziarna sezamu

Ryż ugotować w osolonym wrzątku.

Pokrojone drobno mięso usmażyć na oleju z dodatkiem np. przyprawy 5 smaków, może że lubicie jak ja własne mieszanki przypraw, soli i pieprzu. Zdjąć mięso z woka i wrzucić na olej pokrojoną cebulę, posiekany imbir, czosnek, chilli, pokrojoną paprykę, przyprawić, dodać sos sojowy. Chwilę razem smażyć. Następnie dodać pokrojonego ananasa i sok z puszki, wsypać mąkę, dodać mięso, część ziół, balsamico, chwilę wszystko razem podgrzać mieszając. 

Na talerzu ułożyć liście sałaty, ryż, warzywa z mięsem, całość polać sosem, obsypać ziołami i ewentualnie jeszcze sezamem. 

*źródło - "Każdy może gotować" Jamie Oliver


Pierwszy raz go robiłam, namówiona przez kolegę z pracy. :-) 



ok. 2 l ekologicznego mleka 3,8% Jasienica 
sól, kozieradka, czosnek

Mleko nastawiłam na zsiadłe. Gdy już było gotowe, przelałam do garnka i podgrzewałam na maciupkim ogniu przez ok. 30 minut, czasem mieszając. Podgrzewałam dotąd aż oddzieliła się serwatka. Przelałam przez gęste sitko. Dodałam zgnieciony czosnek, zmieloną kozieradkę i sól. I zostawiłam na noc do odcieknięcia. 
Tagi: mleko
21:35, krokodyll8 , Śniadanie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 listopada 2016
Od zawsze bardzo lubimy faszerowane warzywa, więc robię rożne ich wersje. Ponieważ w domu muszę utrzymywać rytm: danie no vege na zmianę z  vege, bo nie wszyscy domownicy jedzą mięso, to teraz była kolej na obiad bezmięsny. Padło na faszerowane warzywa i przepis Jamiego. Jest listopad, niewiele się człowiekowi chce i przepisy Jamiego bardzo się teraz przydają, same wpadają w ręce. :-) Jakoś tak. :-))  To danie akurat wymaga nastroju na to, żeby dłuższą chwilę postać przy garnkach. I jeszcze sporo czasu poczekać na to, aż danie będzie gotowe. Na szczęście taki nastrój wczoraj miałam.



Faszerowane warzywa

4 papryki w różnych kolorach
3 pomidory
200g ryżu długoziarnistego
600ml bulionu domowego lub z kostek eko
100g łuskanych pistacji
duża cebula
1 ząbek czosnku
1 papryczka chilli
suszone zioła
sól i mnóstwo młotkowanego pieprzu
200g greckiej fety
2 łyżki koncentratu pomidorowego
opcjonalnie listki świeżej mięty
masło klarowane

Na tłuszczu przesmażyć posiekaną cebulę i czosnek, następnie wsypać suszone zioła, wsypać ryż, wrzucić pokrojoną papryczkę, wsypać sól i pieprz. Smażyć przez chwilę i zalać ok. 300ml bulionu. Gotować przez 10 minut, co jakiś czas mieszając, pilnować by bulionu nie było za mało, żeby ryż nie przywarł. Odstawić go potem z gazu i dołozyć pokruszona fetę, listki mięty i prażone na suchej patelni a następnie pokruszone w moździerzu pistacje. Wymieszać.

Farsz nałożyć do przekrojonych i oczyszczonych w środku warzyw. Z pomidorów wybrać cały miąższ. Warzywa ułożyć ciasno w naczyniu żaroodpornym. Na jego dno wlać pozostały bulion wymieszany z koncentratem pomidorowym. Całość przykryć folią i piec w 190 stopniach przez 1 godzinę, następnie zdjąć folię i dopiekać jeszcze przez kwadrans.

*źródło - "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamie Oliver 

poniedziałek, 21 listopada 2016
Kolejny przepis błyskawiczny. Naleśniki z mąki kasztanowej. Dotąd przeważnie robiłam je w wersji na słodko, bo smak tej mąki aż się prosi o dodanie słodkiego farszu, ale tym razem skorzystałam z przepisu Jamiego i do ciasta naleśnikowego na bazie tej mąki dodałam dużo soli i pieprzu. W takiej wersji naprawdę świetnie pasuje do niego wytrawny farsz. 
Przepis bardzo łatwy. Pięknie grają ze sobą smaki wszystkich składników. Dla nas bomba. Przetestowane na nastolatkach. :-)



Naleśniki kasztanowe/3 szt.

1 ekologiczne duże jajo
250 ml mąki kasztanowej
250 ml mleka 3,8%
łyżeczka soli
bardzo dużo świeżo utłuczonego czarnego pieprzu
jakieś suszone zioła, u mnie majeranek
100g prosciutto
100g sera bursztyn
masło klarowane

Do miski wbijam jajo, dodaję mąkę, mleko, sól, pieprz. Miksuję. 
Na nieprzywierającej patelni rozpuszczam tłuszcz, wsypuję zioła, wrzucam szynkę porwaną na kawałki, rumienię ją. Wlewam ciasto. Jak brzegi ciasta zaczną się ścinać posypuję naleśnika startym serem. Gdy już naleśnik będzie od spodu usmażony, to składam go na pół i znów posypuję serem. Za chwilę znów składam go na pół i ponownie posypuję serem. Po chwili przekręcam go na drugą stronę i smażę jeszcze przez minutę. I to koniec. Można już go jeść. :-)

*źródło - "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamie Oliver
niedziela, 20 listopada 2016
11 listopada już tradycyjnie robię obiad z gęsi lub z kaczki. 



Piersi kaczki w sosie winnym

4 piersi ekologicznej kaczki
2 ząbki czosnku drobno posiekane
2 garście suszonej żurawiny
szklanka czerwonego wytrawnego wina
majeranek, sól, pieprz
1 kg szarej renety
brusznica z gruszkami
ok. 1 kg ziemniaków
suszone zioła
ostra papryka
masło klarowane
2 łyżki miodu
3 łyżki soku z cytryny

Ziemniaki myję, kroję na kawałki, gotuję w osolonym wrzątku przez ok. 8 minut. Odcedzam, wrzucam do miski z oliwą, solą, papryką, ziołami, pieprzem. Obtaczam w oliwie. Zawijam w folię aluminiową i piekę w 190 stopniach, równo z kaczką.

Filety nacinam od strony skóry w kratkę. Obtaczam je w soli, pieprzu i majeranku, czosnku i odstawiam na godzinę lub na całą noc w lodówce.
Przesmażam piersi na rozgrzanym maśle ułożone skórą do dołu, tłuszcz ma się wytopić, po kilku minutach przekładam je na drugą stronę i nadal smażę przez kilka minut. Przekładam do żaroodpornego naczynia, podlewam winem, wsypuję żurawinę, wkładam połówki jabłek skórką do dołu i piekę w 190 stopniach przez ok. 20 minut. Następnie wierzch kaczki smaruję miodem z sokiem cytryny i włączam grill. Piekę jeszcze 10 minut, co jakiś czas smarując miodem z sokiem. 

Kaczkę podaję z pieczonymi ziemniakami, sosem, jabłkami. Na cząstki jabłek nakładam brusznice z gruszkami.

To kolejne ekspresowe danie, które moje nastolatki bardzo lubią.



Pita z indykiem i awokado

pierś ekologicznego indyka
marynata:
spory kawałek świeżego imbiru, obrany i starty
łyżeczka ostrej papryki
łyżeczka kurkumy
łyżeczka mielonej kolendry
oliwa
sól, pieprz
kumin, suszone zioła

3 dojrzałe awokado, rozdrobnione widelcem
łyżeczka kminu
2 ząbki czosnku, posiekane drobno
świeża chilli drobno pokrojona
3 łyżki oliwy
sok z 2 cytryn
listki z pęczka kolendry

pity ew. tortille
2 ekologiczne cytryny

Mięso kroję na kawałki i trzymam w marynacie przez noc albo chociaż przez pół godziny. Smażę je na grillowanej patelni.

Robię sos z awokado, przypraw, chilli, z kolendrą, sokiem cytryn i oliwą.

Podgrzewam chlebki pita i je rozrywam. Do środka nakładam sos z awokado, na to kładę gorące mięso, obok cząstki cytryn.
Kolejne danie robione naprędce.



Danie z makaronu i tuńczyka

500g makaronu z białego ryżu typu świderki
4 puszki 125g tuńczyka w ekologicznej oliwie Pan Do mar
3-4 czerwone cebule
1 papryczka chilli
3 puszki pomidorów
świeże zioła, u mnie kolendra
sól, pieprz i inne przyprawy np. cynamon, kmin, summak
3 cytryny
100g startego dziugasa, parmezanu
masło klarowane
oliwa

Rozgrzewam masło na woku, dodaję posiekane cebule, pokrojoną chilli, przyprawy; jak cebula jest przesmażona dodaję tuńczyka, pomidory, świeże zioła i całość duszę przez ok. 20 minut.

Makaron gotuję al dente w osolonym wrzątku. Odcedzam makaron, dodaję do sosu, dolewam kilka łyżek oliwy, sok z cytryn i starte cytrynowe skórki, część dziugasa.

I podaję. Na talerzach posypuję resztą sera. 




W ciągu zapracowanego tygodnia mam mało czasu na gotowanie. Preferuję więc przepisy, których wykonanie zajmuje chwilę i które można następnego dnia odgrzać, a one nie stracą nic przez to na smaku. No cóż, skomplikowana kuchnia ustąpiła tej robionej na łapu capu. :-)



Zapiekanka z serami

500 g makaronu z białego ryżu, świderki, rurki itp. 
100 g sera camembert
100 g mascarpone
150 g parmezanu, dziugasa itp.
125 g kulka mozzarelli
sól, pieprz
świeże zioła osiągalne o tej porze roku, u mnie kolendra
gałka muszkatołowa, świeżo starta
suszona słodka papryka
masło klarowane
opcjonalnie usmażone na maśle shiitake z solą i pieprzem

Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni. Makaron gotuję w osolonym wrzątku, al dente. Na masło klarowane podgrzane dodaję odcedzony makaron, 3/4 startego dziugasa, camembert porwany na kawałki i mascarpone, doprawiam solą, pieprzem, papryką, gałką, dosypuję listki kolendry, mieszam aż ser się rozpuści. Masę przekładam do dużego naczynia żaroodpornego, na wierzchu układam plastry mozzarelli i posypuję całość resztą dziugasa. Podgrzewam w piekarniku przez 10 minut. Pod koniec można włączyć grill, to z sera na wierzchu powstanie rumiana skorupka.
Na talerzach na zapiekankę układam świeżo usmażone grzyby shiitake. 


piątek, 11 listopada 2016
Bardzo lubię tę aktorkę, film "Śniadanie u Tifanny'ego" (książkę oczywiście też), więc z przyjemnością poszłam w ślady koleżanki Ani i upiekłam w ten listopadowy dzień to puszyste brownie, bo ciasto czekoladowe też bardzo lubię.  No i byłam ciekawa jakie ciasto lubiła piec Audrey. :-) Nie zawiodłam się nic a nic, wyszło bardzo smaczne, pulchne, wilgotne. :-) Ponieważ jednak pomyliłam czekolady i zamiast gorzkiej gorzkiej :-) użyłam 60%, to zapisuję takie składniki i proporcje jakich użyłam, bo smak mi odpowiadał i następnym razem pozostanę przy tej mało gorzkiej czekoladzie i mniejszej ilości cukru. :-) 



Ciasto czekoladowe

180 g 60% czekolady 
90 g masła 
3 jajka 
100 g trzcinowego cukru 
25 g mąki (tak, tak mało)
3 łyżki wody

+ masło do wysmarowania blachy


Na patelni na małym ogniu rozpuszczam masło, dodaję czekoladę, mieszam aż się rozpuści, odstawiam z boku, żeby przestygła.

Jaja ubijam z cukrem. Dodaję mąkę i wodę, delikatnie mieszam. Dodaję przestudzoną masę czekoladową, mieszam łącząc składniki i przelewam do prostokątnej foremki wysmarowanej masłem. Ciasto trochę urośnie. 

Piekę je w 200 stopniach przez ok. 25 minut.

Wyjmuję, studzę, kroję w kwadraty i obsypuję cukrem pudrem. 

*źródło - Strawberries from Poland


Tagi: czekolada
18:34, krokodyll8 , Desery
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 listopada 2016
Obiad z gatunku lubianych przez moje nastolatki. Prostota wykonania i smakowy strzał w dziesiątkę. 



Zapiekanka makaronowa

500g makaronu muszelki z białego ryżu (może być jakikolwiek inny makaron o podobnym kształcie)
2 cebule
1 puszka pomidorów
passata pomidorowa np. Alce Nero
kilka łyżek pesto rosso l. podobnego sosu
kilka łyżek dobrego koncentratu pomidorowego np. Myecolife
papryczka chilli
balsamico
sos sojowy Kikkoman
sól, pieprz
ulubione przyprawy (u mnie zawsze zupełnie niewłoski kumin i summak, ale też zioła, mielone goździki, cynamon, gałka)
ok. 200g parmezanu, dziugasa itp.
4 kulki mozzarelli po 125g
świeża bazylia gdy jest na nią sezon
oliwa

Makaron gotuję al dente.

Na oliwie przesmażam posiekaną cebulę, później dodaję passatę, koncentrat, ketchup, pesto, przyprawy, sos sojowy i balsamico. Chwilę duszę. Pomidory rozdrabniam łyżką którą mieszam sos,  żeby nie musieć sosu miksować. Jak nie jest to smutny listopad, to dorzucam listki świeżej bazylii.

Parmezan ścieram. Mozzarellę kroję na plasterki.

Odcedzony makaron mieszam z połową sosu i garścią parmezanu. 

Formę do zapiekanki smaruję oliwą. Na dno nakładam część makaronu, polewam go sosem, posypuję parmezanem i układam plastry mozzarelli. Kolejne warstwy układam w tej samej kolejności, aż składniki się skończą. Wierzch posypuję grubą warstwą parmezanu.

Zapiekam w 180 stopniach przez ok. 20 minut.




 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 65
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery Durszlak.pl
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.