niedziela, 20 listopada 2016
W ciągu zapracowanego tygodnia mam mało czasu na gotowanie. Preferuję więc przepisy, których wykonanie zajmuje chwilę i które można następnego dnia odgrzać, a one nie stracą nic przez to na smaku. No cóż, skomplikowana kuchnia ustąpiła tej robionej na łapu capu. :-)



Zapiekanka z serami

500 g makaronu z białego ryżu, świderki, rurki itp. 
100 g sera camembert
100 g mascarpone
150 g parmezanu, dziugasa itp.
125 g kulka mozzarelli
sól, pieprz
świeże zioła osiągalne o tej porze roku, u mnie kolendra
gałka muszkatołowa, świeżo starta
suszona słodka papryka
masło klarowane
opcjonalnie usmażone na maśle shiitake z solą i pieprzem

Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni. Makaron gotuję w osolonym wrzątku, al dente. Na masło klarowane podgrzane dodaję odcedzony makaron, 3/4 startego dziugasa, camembert porwany na kawałki i mascarpone, doprawiam solą, pieprzem, papryką, gałką, dosypuję listki kolendry, mieszam aż ser się rozpuści. Masę przekładam do dużego naczynia żaroodpornego, na wierzchu układam plastry mozzarelli i posypuję całość resztą dziugasa. Podgrzewam w piekarniku przez 10 minut. Pod koniec można włączyć grill, to z sera na wierzchu powstanie rumiana skorupka.
Na talerzach na zapiekankę układam świeżo usmażone grzyby shiitake. 


piątek, 11 listopada 2016
Bardzo lubię tę aktorkę, film "Śniadanie u Tifanny'ego" (książkę oczywiście też), więc z przyjemnością poszłam w ślady koleżanki Ani i upiekłam w ten listopadowy dzień to puszyste brownie, bo ciasto czekoladowe też bardzo lubię.  No i byłam ciekawa jakie ciasto lubiła piec Audrey. :-) Nie zawiodłam się nic a nic, wyszło bardzo smaczne, pulchne, wilgotne. :-) Ponieważ jednak pomyliłam czekolady i zamiast gorzkiej gorzkiej :-) użyłam 60%, to zapisuję takie składniki i proporcje jakich użyłam, bo smak mi odpowiadał i następnym razem pozostanę przy tej mało gorzkiej czekoladzie i mniejszej ilości cukru. :-) 



Ciasto czekoladowe

180 g 60% czekolady 
90 g masła 
3 jajka 
100 g trzcinowego cukru 
25 g mąki (tak, tak mało)
3 łyżki wody

+ masło do wysmarowania blachy


Na patelni na małym ogniu rozpuszczam masło, dodaję czekoladę, mieszam aż się rozpuści, odstawiam z boku, żeby przestygła.

Jaja ubijam z cukrem. Dodaję mąkę i wodę, delikatnie mieszam. Dodaję przestudzoną masę czekoladową, mieszam łącząc składniki i przelewam do prostokątnej foremki wysmarowanej masłem. Ciasto trochę urośnie. 

Piekę je w 200 stopniach przez ok. 25 minut.

Wyjmuję, studzę, kroję w kwadraty i obsypuję cukrem pudrem. 

*źródło - Strawberries from Poland


Tagi: czekolada
18:34, krokodyll8 , Desery
Link Komentarze (1) »
wtorek, 08 listopada 2016
Obiad z gatunku lubianych przez moje nastolatki. Prostota wykonania i smakowy strzał w dziesiątkę. 



Zapiekanka makaronowa

500g makaronu muszelki z białego ryżu (może być jakikolwiek inny makaron o podobnym kształcie)
2 cebule
1 puszka pomidorów
passata pomidorowa np. Alce Nero
kilka łyżek pesto rosso l. podobnego sosu
kilka łyżek dobrego koncentratu pomidorowego np. Myecolife
papryczka chilli
balsamico
sos sojowy Kikkoman
sól, pieprz
ulubione przyprawy (u mnie zawsze zupełnie niewłoski kumin i summak, ale też zioła, mielone goździki, cynamon, gałka)
ok. 200g parmezanu, dziugasa itp.
4 kulki mozzarelli po 125g
świeża bazylia gdy jest na nią sezon
oliwa

Makaron gotuję al dente.

Na oliwie przesmażam posiekaną cebulę, później dodaję passatę, koncentrat, ketchup, pesto, przyprawy, sos sojowy i balsamico. Chwilę duszę. Pomidory rozdrabniam łyżką którą mieszam sos,  żeby nie musieć sosu miksować. Jak nie jest to smutny listopad, to dorzucam listki świeżej bazylii.

Parmezan ścieram. Mozzarellę kroję na plasterki.

Odcedzony makaron mieszam z połową sosu i garścią parmezanu. 

Formę do zapiekanki smaruję oliwą. Na dno nakładam część makaronu, polewam go sosem, posypuję parmezanem i układam plastry mozzarelli. Kolejne warstwy układam w tej samej kolejności, aż składniki się skończą. Wierzch posypuję grubą warstwą parmezanu.

Zapiekam w 180 stopniach przez ok. 20 minut.




poniedziałek, 07 listopada 2016
Deser błyskawiczny do wykonania, bardzo smaczny, o delikatnej konsystencji. Jeśli chcecie, by był bardziej sernikowy, a mniej kremowy, to wtedy ricottę zastąpcie tłustym zmielonym twarogiem. Owoce, które tu pasują to np. gruszki, banany.



Serniczki w kokilkach (ok. 6 kokilek)

250 g ricotty
100 ml śmietanki 30%
2 duże jajka (osobno białka i żółtka)
2 łyżki trzcinowego cukru
3 czubate łyżki budyniu waniliowego
1-2 gruszki Konferencja
szczypta soli
masło do wysmarowania kokilek
cynamon

Miksuję białka z dodatkiem soli na sztywną pianę. 
Gruszki obieram, wycinam gniazda, kroję na małe kawałki.
Krótko miksuję pozostałe składniki, następnie dodaję do nich pianę z białek, delikatnie mieszam. Masę przekładam do kokilek. Na wierzchu układam cząstki owoców. Piekę w 180 stopniach przez ok. 20 min.
Po wyjęciu posypuję cynamonem.
Do zjedzenia zarówno na ciepło jak i zimno.

* źródło - Moje Wypieki




niedziela, 06 listopada 2016

Warsztaty przygotowywania wagashi - tradycyjnych słodyczy japońskich, poprowadzone przez panią Chieko Seino i jej koleżankę, również Japonkę w restauracji koreańskiej Onggi, to była niesamowita przygoda. :-) Placuszki z fasolką adzuki. Jesienne chryzantemy również mocno fasolowe. I super glut z paproci z nadzieniem z fasoli z herbatą matcha. Placuszki dorayaki (nazwa ich pochodzi od dory - gongu, spójrzcie na ich kształt) robiliśmy od A do Z. No, nie do końca, bo nadzienie z fasolki też na nas czekało (6 części ugotowanej fasolki adzuki zblendowanej z 4 częściami cukru). Chryzantemy robiliśmy już z przygotowanej różnokolorowej masy. Panie wykonały półprodukty w Japonii, z sobie znanych japońskich składników. Glut powstawał na naszych oczach m.in z podgrzewanego proszku z paproci, wody i cukru. 

Pokażę Wam słodycze, które wykonaliśmy na tych zajęciach, a na końcu podzielę się przepisem na dorayaki.


 

Te ciasteczka powstały z gotowej masy w różnych kolorach, przygotowanej wcześniej przez Japonki. Z żółtej masy formowaliśmy okrągły placuszek, w czasie jego formowania nakładaliśmy na środek białą masę, tak że w efekcie powstawał placuszek w dwóch kolorach. Faszerowaliśmy go czarnym farszem, tworząc z placuszka kształt kuli, w której ten farsz się chował (uwaga! pyzy ;-)). Kulę spłaszczaliśmy dłonią i przy pomocy drewienka, a następnie patyczka rzeźbiliśmy kształt chryzantemy. Środek kwiatka powstawał poprzez nałożenie żółtej masy na końcówkę rzeźbionego patyczka i po przyciśnięciu jej tym patyczkiem tworzył się delikatny wzór.  Na samym końcu naklejaliśmy listek. 

 
 
 
 
 

Ciastko z zieloną herbatą matcha

 


 

Do garnka trzeba wlać wodę, wsypać cukier i proszek z paproci, zagotować mieszając. W efekcie powstaje glut, który wrzucamy do herbaty matcha. Urywamy po kawałku ciepłego gluta, formujemy z niego placuszek i faszerujemy masą fasolową, tworzymy kształt kuli, którą obtaczamy w matcha. 

 
 
 
 

Dorayaki (2 szt.)

 

50 g mąki
40 g cukru
7 g sody
5 g płynnego miodu
1 jajo
opcjonalnie odrobina mirin

Farsz: 40% ugotowanej fasolki adzuki i 60% cukru

Fasolkę moczymy przez noc. Gotujemy w wodzie zbierając osad wytworzony na wierzchu. Zbieramy go po to, by fasolka nie miała gorzkiego smaku. Po gotowaniu przez kilka minut fasolkę odcedzamy, płuczemy i ponownie wsypujemy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy już teraz przez kilka godzin, aż zrobi się miękka. Znów ją odcedzamy, wsypujemy do garnka, dodajemy cukier i trochę wody, gotujemy mieszając, zbieramy osad, po 10 minutach kończymy gotowanie, masa powinna być już gotowa. Nie musimy gotować jej z cukrem. Możemy ją zblendować wraz z nim gdy już jest miękka. 

Jajo ubijamy trzepaczką, dodajemy cukier i miód, sodę rozpuszczoną w wodzie, ciągle delikatnie, powoli mieszamy, nie napowietrzamy, żeby placki po usmażeniu były jednolicie brązowe a nie w esy floresy, jakie są na naleśnikach.

Patelnię smarujemy olejem i na rozgrzaną kładziemy okrągłe placuszki o średnicy ok. 8 cm. Przykrywamy. Jak zaczną być widoczne bąbelki powietrza, to trzymamy je jeszcze przez krótki moment i za chwilę przewracamy na drugą stronę, już nie przykrywamy patelni. 

 
 

Gotowe układamy na kratce parami. Nakładamy farsz na placek, kładziemy na nim drugi placek i dociskamy brzegi. Farszu ma być tyle, by nie wyciekał.

 
 

Na końcu przystawiamy stempelek rozgrzany nad ogniem. 

 
 
 
 
 
środa, 06 lipca 2016
Proste danie z bobu, rodem z Syrii. Podpatrzone u koleżanki, zrobione, zjedzone. :-)



Bób i pomidor

Bób gotujemy przez ok. 10 minut, studzimy, wyjmujemy z łupin.
Pomidory kroimy i dusimy na oliwie, aż się rozlecą, wtedy dosypujemy kumin, summak, dodajemy posiekaną chilli. Następnie wrzucamy bób, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy posiekany pęczek ziół typu natka, czy bazylia. Na talerzu polewamy sporą ilością oliwy.
wtorek, 05 lipca 2016
Chodził za mną, więc postanowiłam go zrobić, żeby się zatrzymał. ;-)  Bardzo smaczny i sycący. 



Wegeburger

ok. 200 g liści buraka liściowego
100g g szpinaku
1 por 
2 ząbki czosnku
400g seitana i tofu
100g pieczarek
chilli, kumin, summak, cząber, gałka muszkatołowa, goździki, kurkuma, cynamon, imbir, kolendra, pieprz, sól
80 g grubo tartej bułki z pieczywa orkiszowego
oliwa

dodatkowo:
bułki
rukola
liście sałat
pomidory
papryka
kwiaty jadalne

Opłukać liście, wrzucić je do dużego garnka stojącego na ogniu, mieszać, jak zmniejszą objętość przełożyć je na sitko, poczekać żeby ostygły.

Na oliwie przesmażyć pokrojonego pora z posiekanymi ząbkami czosnku. Następnie dodać posiekane pieczarki, seitana z tofu, przyprawy. Odstawić, żeby masa przestygła.

Później połączyć liście z masą z pora i tofu, zblendować. Dodać bułkę tartą, wymieszać. Uformować kotlety. Zostawić je na pół godziny. Przesmażyć je potem przez ok. 8 minut z obu stron. Włożyć do ciepłej bułki w towarzystwie np. rukoli, liści sałat, pomidorów, papryk, kwiatów. 


niedziela, 03 lipca 2016
Bardzo lubię warzywne pasztety. Zawsze dbam, by miały wyrazisty smak i były lekko pikantne. 



Pasztet z soczewicy

230g czerwonej soczewicy
1 czerwona papryka, posiekana drobno
1 czerwona cebula, posiekana
3 ząbki czosnku, posiekane
mix ulubionych przypraw: kumin, cynamon, chilli, gałka muszkatołowa, zioła, kurkuma, summak itp.
3 łyżki soku z cytryny
3 łyżki drobno posiekanych migdałów
600 ml wody
2 jaja
10 łyżek pszennej mąki
kilka łyżek płatków owsianych
120 g startego żółtego sera
sól, pieprz

Soczewicę, paprykę, cebule, czosnek, przyprawy, migdały, sok z cytryny dodaję do garnka, wlewam wodę, zagotowuję i gotuje na małym ogniu, aż cała woda zostanie wchłonięta. Studzę.

Do wystudzonej masy dodaję jaja, mąkę, płatki owsiane, mieszam i przekładam do prostokątnej formy wyścielonej papierem do pieczenia. Piekę w 180 stopniach.
sobota, 02 lipca 2016
Fattoush - super sałatka, totalna wiosna na talerzu: roszponka, rukola, mięta, masa innego świeżego zielska, ogórki, rzodkiewki, pomidory, czerwona cebula, syrop z granatu, podpiekany chleb np. podpiekana pita, sos: sok z limonek, oliwa, sól, pieprz, cynamon, mielone ziele angielskie, summak. Pitę podpiekam w tosterze, następnie wrzucam na rozgrzaną oliwę, łamiąc ją na kawałki, dodając sól  pieprz, summak, smażę aż zbrązowieje, trwa to moment. 

źródło - Agata P. :-)


piątek, 01 lipca 2016
Najlepiej smakuje mi ten zrobiony w domu. Można sobie ułatwić zadanie i zamiast moczyć i gotować ciecierzycę użyć ciecierzycy z puszki, co szczerze polecam. :-)

Hummus



2 puszki ciecierzycy, odcedzić
ząbki czosnku
kilka łyżek pasty tahini
sporo chilli
3 łyżki pasty paprykowej
kilka łyżeczek kminu
summak
mielona kolendra
sól, pieprz
świeża natka, pęczek
sporo soku z cytryn
plus oliwa

Wszystkie składniki zblendować, przełożyć do naczynia, zrobić wgłębienia, polać oliwą, posypać summakiem.


| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.