sobota, 30 grudnia 2017
Od przybytku głowa nie boli. :-) Mamy w Polsce 200 odmian ziemniaków, a na spotkaniu spróbowaliśmy kilku z nich w różnych odsłonach. 



Wg przepisów staropolskich z XVIIIw. przygotowano ziemniaki marynowane, ziemniaki pieczone z grzybami (kurkami i boczniakami) z dodatkiem rycerskiego toruńskiego piernika. 



Była też kartoflanka, ciasto z ziemniaków, bambrzok, kluski śląskie z sosem grzybowym, leniwe z sosem ze śliwek, piernika i fiuta (skoncentrowany sok z buraka), pączki ziemniaczane i wódka z ziemniaka. :-) 





Ziemniaków można było też posłuchać. Dotykaliśmy ich, drapaliśmy, głaskaliśmy i słuchaliśmy co do nas mówią. :-)



Gotowali dla nas Tomek Hartman, Maciek Barton i Michał Żulewski. 



O dźwięk wydawany przez ziemniaki zadbał Beniamin Głuszek. "Dotykaj ziemniaka który znajduje się z lewej strony, usłyszysz dźwięk.
Trzymaj dwa ziemniaki jednocześnie i wsłuchaj się w dźwięki.
Skupiaj się na różnych myślach, być może podczas trzymania dwóch ziemniaków usłyszysz delikatne zmiany dźwięku spowodowane zmianami rezystancji Twojej skóry.
Tak działa wykrywacz kłamstw...") A o plantację zadbała Alicja Patanowska. :-)



Ciepłe pączki popiliśmy wódką Baczewskiego. :-) A o dostęp do ziemniaków tak wielu odmian zadbał Europlant.:-)
A to wszystko na kolejnym cudownym spotkaniu przygotowanym przez Monikę Kucię "Ziemniak interpretacje". Organizato: Siała Baba Mak






czwartek, 28 grudnia 2017
Jakiś , dłuższy, czas temu byłam z córką na warsztatach kulinarnych podczas których przygotowywałyśmy jadalne prezenty. Jadalny prezent, to jest coś co ma u mnie długą historię. :-) Niejednokrotnie w ramach upominku wręczam swoje przetwory, ciasta, ciasteczka, muffinki, tarty, nalewki, domowe likiery, a ostatnio chleb. Byłam więc ciekawa, co za smakołyki przygotujemy podczas warsztatów. 
Menu było pokaźne: krówki z solą morską, czekoladowe medaliony, sezamowe tiule, słonecznikowy cukier puder, wytrawne biscotti z kolorowym pieprzem, trufle z zieloną herbatą, aromatyczna mieszanka Chai Tea, sos karmelowy z solą morską, krem daktylowo-korzenny, prażony cukier kokosowy, aromatyzowany syrop do deserów, rozpustne ciasto czekoladowe w słoiku. 
Z kilku z nich chętnie bym zrezygnowała: cukier, herbata, syrop. 
Przedstawiam Wam kilka przepisów na pozostałe smakołyki. 



Krówki z solą morską
150 ml mleka skondensowanego z puszki, niesłodzonego lub śmietany kremówki
ponad 1/4 szklanki cukru
1/6 kostki masła
sól morska

Składniki przekładamy do garnka, doprowadzamy do wrzenia cały czas mieszając. Gdy masa będzie beżowa i gęsta (może zacząć się lekko przypalać) - trwa to ok. 15 minut, zdejmujemy garnek z ognia i ucieramy masę przez kilka minut. Wyraźnie gęstą masę wylewamy do malutkiej keksówki wyłożonej folią aluminiową. Posypujemy z wierzchu solą morską (można użyć innych dodatków, np. mielonej kawy). Schładzamy i kroimy.



Czekoladowe medaliony
1/2 tabliczki czekolady mlecznej lub gorzkiej
dowolne dodatki (bakalie, orzechy, przyprawy)

Czekoladę stapiamy w kąpieli wodnej. Lekko przestudzoną wylewamy małymi porcjami na folię aluminiową, starając się aby masa nabrała kształt koła. Gdy zacznie zastygać dekorujemy ją wybranymi dodatkami.

Sezamowe tiule
1 białko
1/4 szklanki drobnego cukru
1/8 szklanki pszennej mąki
1 łyżka stopionego masła
1/4 szklanki prażonego sezamu białego
1/4 szklanki prażonego sezamu czarnego

Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni. W dużej misce mieszamy białko i cukier, do momentu aż cukier się rozpuści. Dodajemy mąkę i stopione masło, mieszamy. Na koniec dodajemy podprażony sezam i mieszamy.
Na wyłożoną papierem do pieczenia matę wykładamy po 1 łyżeczce nasy zachowując odległość między kolejnymi kleksami. Pieczemy przez 8-10 minut. Studzimy układając gorące płatki np. na wałku do ciasta. Przechowujemy w szczelnym pojemniku.



Trufle z zieloną herbatą
1 łyżeczka zielonej herbaty w proszku
1 łyżka masła
40 ml śmietany kremówki
szczypta soli
150g białej czekolady
+ zielona herbata w proszku do obsypania

Czekoladę siekamy i przekładamy do miski. Dodajemy śmietanę, masło, sól i herbatę. Rozpuszczamy składniki w kąpieli wodnej na średnim ogniu cały czas mieszając do uzyskania kremowej masy (gdyby zaczęła się ścinać możemy dodać łyżeczkę gorącej wody). Gorąca masę przelewamy do płaskiego naczynia i odstawiamy do zastygnięcia, a następnie formujemy trufle i obtaczamy w zielonej herbacie.



Sos karmelowy do deserów
1/2 szklanki cukru
30 ml wody
1/2 łyżki corn syrup
1/4 szklanki śmietany kremówki
sól do smaku lub np. pomarańczowy likier

Cukier, wodę i corn syrup umieszczamy w rondelku i wstawiamy na średni ogień. Doprowadzamy do skarmelizowania unikając w tym czasie mieszania (można delikatnie poruszać rondelkiem). Gdy całość zacznie nabierać bursztynowego koloru (ok.5-10minut) zmniejszamy ogień i ostrożnie wlewamy śmietanę (ostrożnie bo gorący karmel pryska). Mieszamy aż całość się połączy na gładki sos i gotujemy jeszcze przez 1 minutę. Zdejmujemy z ognia i przelewamy do słoików, studzimy w otwartych słoikach. Jeśli za bardzo stwardnieje możemy masę podgrzać przed podaniem.



Krem daktylowo korzenny
niecała szklanka  daktyli
ok. 1/2 łyżeczki przypraw korzennych - cynamon, goździki, kardamon, imbir, sól
Daktyle namoczyć w wodzie, najlepiej przez noc. Odcedzić nie wylewając wody. Zmiksować z przyprawami na gładką masę. Jeśli będzie za gęsta można dodać wodę z daktyli. Gotowy krem doprawić do smaku i przełożyć do słoików. 



Rozpustne ciasto czekoladowe w słoiku
1/2 szklanki mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/8 szklanki kakao
1/3 szklanki cukru białego
1/3 szklanki cukru trzcinowego
szczypta soli
1/2 tabliczki siekanej czekolady gorzkiej
1/2 tabliczki siekanej czekolady mlecznej lub białej
1/4 szklanki siekanych orzechów

Poszczególne składniki wsypujemy warstwami do słoika (mąka wymieszana z proszkiem do pieczenia), starając się aby układać naprzemiennie warstwy o tym samym kolorze.
Kolejność warstw: kakao, mąka, cukier biały, cukier trzcinowy, czekolada biała, czekolada gorzka, orzechy
Do słoika dołączamy instrukcję: wymieszaj zawartość słoika z 1/3 szklanki oleju oraz 2 małymi jajami. Całość dokładnie wymieszaj, przelej do formy i piecz przez ok. 20-25 minut w 180 stopniach.

Warsztaty prowadziła Kucharnia
środa, 27 grudnia 2017
Jakiś czas temu byłam w nepalskiej restauracji na warsztatach podczas których lepiliśmy pierożki mo:mo. Ujął mnie ich kształt. Smakują też całkiem fajnie. Tak naprawdę różnią się od naszych pierogów tylko formą i farszem oraz dodatkiem pikantnego sosu. 



Ciasto: pszenna mąka plus gorąca woda, ciasto dość ścisłe. Robi się z niego wałek, tnie na kawałki podobnie jak ciasto na kopytka, każdą z tych części osobno się wałkuje i faszeruje.



Farsz pierożków podłużnych: mielony kurczak lub baranina, garam masala, kurkuma, kmin rzymski, kolendra mielona, czosnek, cebula suszona, chilli.

Farsz pierożków okrągłych: duszone warzywa takie jak  biała kapusta, marchewka, zielony groszek, pieczarki, ziemniaki, potem zmielone wraz z  twarożkiem domowym mocno odciśniętym i dużą ilością przypraw. 

Sos, dodatek do obydwu rodzajów pierożków: duszone pomidory, papryki, chilli, czosnek, świeża kolendra, uprażony sezam z ziarnami kolendry, wszystko razem zblendowane.



Podłużne pierożki formuje się wg rytmu: trzy zakładki z jednej strony, czwarta z drugiej, trzy zakładki z jednej strony, czwarta z drugiej. :-)

Uformowane pierożki wypełnione farszem gotuje się na parze.

wtorek, 26 grudnia 2017


W tym roku śniadanie zdominowały smaki Mazowsza.  Mieliśmy długą listę pyszności powstających na tym terenie, regionalnych dań z historią, zniewalających smaków sera z ziemi, twarożków, serów dojrzewających, czy wędlin, przetworów i innych smakołyków.  Wybraliśmy wiele z nich komponując swoje dania. Grupa wolontariuszy Slow Food Warszawa gotowała całą sobotę i przez większość nocy własne potrawy. Każdy z nas miał przygotować super danie dla bagatelka 220 osób. :-) Potem od rana rozstawianie krzeseł, stołów, dekorowanie, rozkładanie dań na talerzach.


zdj. Eryk

I zaczyna się. Jest godzina 11.30, goście już zajęli miejsca, nasze dzieciaki, kiedyś kilkuletnie smyki plączące się pod nogami w czasie wcześniejszych edycji śniadania, teraz pomagały nam we wszystkim i to one wnoszą tace z serami, rybami, tradycyjnymi wędlinami, rozdają talerze z przygotowanymi przez nas daniami tego slow śniadania. 


zdj. smakujzycie.pl

Ta cała krzątanina jest po to, żeby móc usiąść razem przy śniadaniowym stole i spróbować wszelkich dobroci uprawianych w Polsce, wytworzonych w naszym kraju przez małych producentów regionalnych smakołyków, przez ekologicznych rolników. Żeby móc poczuć prawdziwie polskie smaki. Nacieszyć się kuchnią slow. 



Mieliśmy tremę, na ile nam się uda podołać zadaniu. Przecież na ostatnim śniadaniu serwowane były dania Amaro, Agaty Wojdy, Zbyszka Kmiecia, Aleksa Barona i innych znamienitych szefów kuchni. A tym razem dania tworzyliśmy my, w większości domorośli kucharze. :-)) Ale wszystko się udało. I smakowało wyśmienicie. :--)

Menu tegoroczne:
Pasztet warzywny z sałatką z ogórków Ani Matusiak
Pasta z grochu z selerową posypką i dynią w oleju rzepakowym Agi Kręglickiej
Wytrawne ciasto z kaszy Renaty Brzakały
Chałka z dynią z wytrawną pastą twarogową Kuby Gutka
Kornickie jaja faszerowane Uli Kalinowskiej



Jajo w koszulce zabajone Roberta Lacha, szefa kuchni Piątej Ćwiartki, która nas gościła w swoich progach
Placuszki piernikowe K
aroliny Nej-Jarząbek
Pasta twarogowa ze skórkami eko pomarańczy, ze smażonymi śliwkami z posypką z orzechów laskowych i czarnego sezamu mojej produkcji :-)
Oprócz tego: kozi twaróg z Cegłowa, kurpiowskie wędliny od Krystyny Marcyjańskiej, wędzony pstrąg od Dariusza Marcinkowskiego z Radziwiłłowa, Pieczone warzywa od Ziółków, 



*Fasolka z orzełkiem na ciepło, masło z Radziwiłłowa, jabłka grójeckie od Joanki, pieczywo z piekarni Piwońskich, herbata z czarnego bzu z Puszczy Mariańskiej, miód nawłociowy Tamary i Dariusza Krężlewiczów z Leoncina, konfitura wiśniowa zakroczymska, soki z Wiatrowego Sadu



Ha, i nalewka miętowa od Wojtka z Nadbużańskiego Domu:-) 

*Fasolka z orzełkiem. Opowiadał mi o niej Leszek Horwath. Pisał o niej na swojej stronie: " Nasiona tej niezwykłej fasoli, nazywanej „fasolą z orzełkiem”, zachowały się w rodzinie państwa Bulzaków w Świniarsku k/Nowego Sącza. Odmiana białej, karłowej fasoli „ozdobiona” została przez naturę czerwono-bordowym rytem wyraźnie przedstawiającym orzełka. Co więcej, na niektórych ziarnach, nad orzełkiem, występuje plamka jako żywo przypominająca koronę - podobną do tej z polskiego godła. Od kilku lat uprawą i przywróceniem polskiej tradycji rolnej i kulinarnej tej odmiany  zajmuje się Zenon Szewczyk - mieszkaniec Podegrodzia (matecznika Lachów Sądeckich), polonista, radny powiatowy i autor wydanej we wrześniu 2009 r. książki zatytułowanej „Chleb nasz powszedni czyli kuchnia Lachów Sądeckich”.
Związany z fasolą ustny przekaz mówi, że na Sądecczyznę jej ziarna trafiły z dawnych kresów wschodnich, prawdopodobnie z okolic Stanisławowa. 
W okresie zaborów sadzono ją tam w tajemnicy, pomiędzy ziemniakami, ponieważ za jej uprawianie groziły surowe represje ze strony zaborców. 
Tradycją, niejako obowiązkiem patriotycznym, było spożycie fasoli z orzełkiem w jednej z potraw wchodzących w skład tradycyjnej wieczerzy wigilijnej (np. w barszczu - zamiast uszek)."

środa, 06 grudnia 2017
Ostatnie śniadanie Slow Food Wwa zorganizowaliśmy w 2014r. Była to kolejna jego edycja. Udana jak każda wcześniejsza. :-) Cudowne menu, wspaniali ludzie, niesamowity klimat. Piękny czas. Co roku czekałam na to listopadowe święto. A tu, nagle przerwa śniadaniowa. Aż do tego roku. Śniadanie znów powraca. :-) Odbędzie się tym razem w Zamku Królewskim, w Arkadach Kubickiego, w niedzielę 10 grudnia o godz. 11.30. Bilety są do kupienia na biletomat.pl  :-) A dziś umieszczam kilka zdjęć wspomnień z ostatniej jego odsłony. :-)
Gościliśmy wtedy w Reducie Banku Polskiego. Po raz pierwszy zawijałam materiałowe serwetki tworząc z nich wachlarze. A potem z koleżankami roznosiłam arcy ciekawe menu przygotowane przez najlepszych szefów kuchni. Była domowa pasztetówka z wątróbek króliczych, z ogórkami kiszonymi przygotowana przez Arkadiusza Janczarka. Witek Iwański przygotował chleb żytni z brązowym masłem i kumpiakiem z grzybami z własnej spiżarni. Amaro jesiotra w rumianku, wosku i burakach. Zbyszek Kmieć z Sebastianem Olmą przyrządzili genialną owsiankę na gęstej okrasie, z piklami. Aleks Baron żur na zakwasie z palonej kaszy gryczanej i wędzonej gęsi. Agata Wojda dynię z kaszą jaglaną, kozieradką i oscypkiem w sosie z suski sechlońskiej. Witek Iwański nasmażył jeszcze masę racuchów drożdżowych z miodem drahimskim. Moje dzieciaki nabrały ich całe garście. 
To co będzie na obecnym śniadaniu, pozostaje jak zwykle tajemnicą, do ostatniej chwili. :-) 


krzątanina przed śniadaniem :-) 



jesiotr w soku z buraka



pasztetowa w słoiku :-) 


owsianka



racuchy, zabrane przez moje dzieciaki na drogę. :-) 



smażone jabłka o konsystencji gumy do żucia, pycha :-) 

wtorek, 05 grudnia 2017
Bardzo smaczne muffinki z warzyw, szpinaku i jajek. Doskonale smakują z kiszonymi zielonymi pomidorami, jędrnymi, chrupkimi, z mocno wyczuwalną nutą chrzanu. Duet idealny. :-)



1 papryka
1 cukinia
ok. 120g szpinaku baby
1 czerwona cebula
7 jajek ekologicznych
spora garść natki
kumin
cząber
sól, pieprz
olej

Na oleju smażę posiekaną cebulę, jak już jest podsmażona to dodaję pokrojoną paprykę i cukinię. Na końcu dodaję posiekany szpinak. Warzywa doprawiam solą, pieprzem, cząbrem i kuminem.
Jajka ubijam wraz z posiekaną natką, solą i pieprzem.
Foremkę muffinkową smaruję olejem (papilotki nie bardzo się sprawdzają, bo zawartość zbyt mocno się do nich przykleja), do 3/4 wysokości wypełniam je warzywami, następnie wlewam masę jajeczną i piekę przez ok. 20 minut w 170 stopniach. 


kiszone pomidory, mniam. :-)


| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.