poniedziałek, 14 maja 2018
Wczoraj na rowerach byliśmy trochę na głodniaka, bo nie zabraliśmy nic do jedzenia, a mijane sklepy były pozamykane. Więc podjadaliśmy kwiaty robinii, które smakują jak cukrowy groszek. W drodze powrotnej zebraliśmy kwiaty do domu i usmażyłam je w cieście naleśnikowym z przepisu Klaudyny Hebdy. 



Robinia, mylnie zwana jest akacją, mimo, że nie ma nic wspólnego z akacjami rosnącymi w Afryce i Australii. Pochodzi z Ameryki Północnej i nazwano ją robinier od Jeana Robina, francuskiego królewskiego botanika, który założył ogród botaniczny w Paryżu i który sprowadził do Francji robinię. U nas nazywana była ostostręczyną, czułodrzewem, grochodrzewem i grochowiną dopóki w XVIII w. nie przejęliśmy od Niemców mylnej nazwy akacja.  Robinię w Europie często sadzono na grobach samobójców, obsadzano nią też wiejskie cmentarze, gdzie w towarzystwie tarniny, jeżyny i innych kłujących roślin, wg wierzeń,  uniemożliwiała zmarłym opuszczanie grobów. U masonów jej liść jest symbolem nieśmiertelności i na grobach pojawia się w tej roli. Obecnie robinia często sadzona jest przy drogach jako drzewo dekoracyjne, miododajne. Także na zboczach dla zabezpieczenia ich przed erozją i tam gdzie może być przydatna do użyźniania jałowej gleby, gdyż wierzchnią glebę wzbogaca w azot. Z jej drewna, które jest trwałe, lekkie, elastyczne, odporne na gnicie i grzyby robi się elementy mostów, statków, wiosła, meble ogrodowe itd.
Warto wiedzieć, że kora, liście i nasiona robinii są trujące. Za to kwiaty są jadalne. Tak jak wspomniałam wspaniale smakują surowe. Bardzo dobre są smażone w cieście naleśnikowym. Można z nich także robić racuchy, konfitury, soki, nalewki, napary uspokajające i przeciwbólowe, dodawać do różnych potraw. 



Kwiaty robinii smażone w cieście naleśnikowym

2 łyżki masła (najlepiej klarowanego), stopionego
170 ml wody mineralnej
100 g mąki orkiszowej
szczypta soli
łyżeczka cukru 
białko jajka

dwie garście kwiatów robinii

Wszystkie składniki ciasta poza białkiem zmiksowałam, ciasto włożyłam do lodówki na pół godziny, po tym czasie dodałam do niego białko, jeszcze raz zmiksowałam, maczałam w nim kwiaty robinii, a następnie je smażyłam na głębokim tłuszczu, z obu stron. Bardzo smaczne. Klaudyna podaje je jeszcze z truskawkami i balsamico i to jest bardzo dobra propozycja. Niestety ginie smak świeżych kwiatków, które na surowo smakują jak słodki groszek. Kto nie próbował, niech spróbuje.


| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.