Mięsa

czwartek, 24 stycznia 2019
Są to miękkie pulpeciki, delikatne, bardzo smaczne, z wyraźnie wyczuwalnym smakiem porów i mocną cytrynową nutą. Taki comfort food. Jako dodatek bardzo do nich pasuje niepalona kasza gryczana. Przepis pochodzi od tureckiej Żydówki.



Cytrynowe klopsiki

250 g mielonej wołowiny
6 dużych przyciętych porów, ok. 800g
90 g tartej bułki, u mnie tarty nasz domowy żytni chleb na zakwasie
2 średnie jaja
kilka łyżek masła lub innego tłuszczu
300 ml bulionu
2-3 cytryny ekologiczne
100 g gęstego jogurtu
sól, pieprz, kumin

Pory kroję w plastry i gotuję na parze przez ok. 20 minut, aż zmiękną. Potem je studzę, a potem pulsacyjnie blenduję, nie na pacię. Przekładam je do miski, dodaję mięso, jaja, bułkę tartą, przyprawy. Mieszam i formuję placuszki. Układam je na płaskim półmisku i chowam na pół godziny do lodówki. 

Po tym czasie rozgrzewam tłuszcz na patelni, obsmażam klopsy z obu stron na rumiano, przekładam je do płaskiego garnka, zalewam bulionem, żeby nie całkowicie przykrył klopsy, dodaję sok i startą skórkę z cytryn i 1/2 łyżeczki soli. Zagotowuję, przykrywam i gotuję na małym ogniu przez ok. 50 minut, odkrywam i gotuję jeszcze chwilę, dotąd aż wyparuje niemal cały sos. 

Klopsy podaję z kaszą przykryte kleksem jogurtu. 

źródło - "Jerozolima" Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi

Tagi: por wołowina
00:00, krokodyll8 , Mięsa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 października 2015
Ta zapiekanka, to takie comfort food moich dzieciaków. Ustawiła się w szeregu z pizzą, paellą, lasagne, curry. Nie jest szczególnie pracochłonna, choć wymaga spędzenia nieco czasu w kuchni. Za to odwdzięcza się tym, że dzieciaki mogą ją sobie potem odgrzewać, kiedy tylko zapragną, a ona wciąż smakuje tak samo dobrze. Warto więc zrobić jej sporą porcję, na zapas, by potem mieć czym karmić rodzinę, ale nie musieć nawet ruszyć przy tym palcem. :-)



orientacyjne ilości:
1/2 kg mielonego drobiu (indyk/kurczak)
2 cebule
cynamon
mielone goździki
sól
pieprz
sos sojowy
ocet balsamico (u mnie figowy krem balsamiczny)
"skoncentrowane" pomidory (pulpa lub koncentrat albo np. mój ulubiony ketchup My Ecolife)
ulubiona mieszanka ziół świeżych lub suszonych (ja ostatnio lubuję się w mieszance przypraw do sosów ciemnych Darów Natury)
1-1,5 kg ziemniaków (u mnie ekologiczne Denary, ulubione :-)
oliwa
1/2 l mleka
2 łyżki masła
3 czubate łyżki mąki
gałka muszkatołowa
2 garście sera cheddara startego drobno
2 garście sera cheddara startego na grubych oczkach
2 łyżeczki ostrej musztardy

Ziemniaki obieram i gotuję przez 10 minut w osolonym wrzątku. Po ostudzeniu kroję na plastry. Układam je na blasze wysmarowanej oliwą.

Na oliwie smażę cebule, mięso, potem dodaję przyprawy i pomidory, sos sojowy, balsamico. Gdy farsz jest gotowy to układam go równą warstwą na plastrach ziemniaków.

Mleko zagotowuję, odstawiam do ostygnięcia. Rozpuszczam masło, dodaję mąkę, mieszam. Odstawiam do ostygnięcia. Później łączę z mlekiem i podgrzewam, mieszając, na małym ogniu. W trakcie podgrzewania wsypuję drobno starty ser, żeby się rozpuścił. Sos beszamelowy doprawiam solą, pieprzem i musztardą. Przelewam na wierzch zapiekanki. Obsypuję grubo startym serem.

Całość piekę przez ok. 20 minut w 180-200 stopniach, do zrumienienia sera.



Tagi: kurczak
15:22, krokodyll8 , Mięsa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 listopada 2012

Po raz czwarty trwa ogólnopolska akcja "Czas na gęsinę" promująca wskrzeszenie dawnej polskiej tradycji, gdy to na świątecznych (i nie tylko) stołach gościła gęś. Restauracje w tym okresie wzbogacają swoje karty o potrawy z gęsiny. Co roku tych miejsc, w których można zamówić gęś, jest coraz więcej. Polskie blogi kulinarne też powoli ten temat chwytają za skrzydła. ;-)  W tym roku po raz pierwszy spróbowano zapewnić lepszą dystrybucję gęsi kołudzkiej, którą tak doceniają Niemcy, a o którą tak niezwykle trudno w naszych sklepach. W Warszawie i kilku innych miastach zorganizowano sprzedaż tej pysznej, owsianej gęsi na zamówienia, i to wszystko w okolicach 11 listopada. Na Facebooku można zaczerpnąć sporo informacji na temat przyrządzania gęsiny. Bardzo sekunduję tej akcji, bowiem gęś jest tym mięsem, które można polecić wszystkim, którzy doceniają zdrową, dobrą kuchnię.

W ramach akcji promocyjnej zorganizowano też warsztaty. Ponieważ konsumowanie dwa razy w tygodniu gęsiny przerosłoby moje możliwosci (jestem małą i kruchą dziewczynką), to skorzystałam tylko z jednej propozycji i wraz z innymi blogerami wybrałam się do Akademii Kurta Schellera, gdzie w ciągu kilku godzin wspólnymi siłami, pod okiem mistrza, przyrządziliśmy kilka smakowitych dań z gęsi. Bardzo miło wspominam atmosferę warsztatów. Kurta Schellera niezwykle lubię i szanuję, cieszę się więc, że mogłam przyjemnie spędzić czas. A gęś jak to gęś, niebo w gębie, więc niech wraca na te nasze, polskie stoły. :-)

Mus z gęsich wątróbek serwowany na półgęsku

Wątróbki smażymy na oliwie, flambirujemy koniakiem. Na oddzielnej patelni smażymy kawałki jabłek i pokrojone cebule z dodatkiem świeżego tymianku. Miksujemy. Dosmaczamy solą, pieprzem, chillli, gałką muszkatołową, żubrówką. Schłodzony mus podajemy na plasterkach półgęska.  

 

Zupa z pierożkami wonton

Do wody wrzucamy skrzydła, żołądki i szyjki gęsie, dodajemy warzywa typu marchew, seler, pietruszka, cebula, dorzucamy liście laurowe, ziele angielskie, goździki, pieprz itp. Gotujemy bez przykrywki, by szumy się wymieszały, bo szumowanie powoduje, że tracimy smaczne białko. Zupę solimy na samym końcu, wtedy mamy pewność, że nie będzie przesolona, bo widzimy ile jej mamy, ale ile już nie (bo wyparowało).  ;-)


Do zupy dodajemy pierożki:

ciasto wonton

gęsie żołądki

schab wieprzowy

świeży imbir

żubrówka

sól, pieprz

sos sojowy

tabasco

żółtka

Gęsie żołądki, świeży imbir uduszone, podlane żubrówką, flambirowane. Następnie wymieszane z mielonym schabem, żółtkami, dosmaczone między innymi sosem sojowym i tabasco, posolone, posypane pieprzem.  Zawinięte w ciasto. Ugotowane w zupie.

Gęś z sosem meksykańskim

czerwona fasola z puszki

ziarna kukurydzy

świeża czerwona papryka

marchew

seler

ziarna kakao

chilli

sporo innych przypraw typu kwiaty cynamonu itd.

Obrane warzywa kroimy w kostkę, podsmażamy, dodajemy resztę składników, przyprawy, a kakao dodajemy bliżej końca. Dusimy. Przyprawiamy by było pikantnie i intrygująco. I podajemy razem z pieczoną gęsią i ryżem basmati ugotowanym w wodzie z dodatkiem białego wina i chilli. Warto przy tym pamiętać, że gęś piecze się w temperaturze nie wyższej, niż 160 stopni, by tłuszcz wytapiał się powoli, a mięso było delikatne, soczyste.

Gęś faszerowana

jabłka  oczyszczone, pokrojone na kawałki

puree z kasztanów

biały chleb pokrojony w kostkę

rodzynki

jajka

zioła

piwo

przyprawy

Znajdujący się przy szyi i kuprze tłuszcz wyjmujemy (odcinamy). Gęś w środku i na zewnątrz posypujemy solą i pieprzem, składniki farszu wkładamy do środka i gęś zaszywamy. Pieczemy w 160 stopniach, 1 kg piecze się przez ok. 1 godzinę.

Gęś podaliśmy z puree ziemniaczanym, czerwoną kapustą marynowaną w czerwonym winie, włoską kapustą duszoną w śmietance z dodatkiem soli i pieprzu. 
 

00:10, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (3) »
niedziela, 11 listopada 2012

Dzisiaj przy stole rodzina, a na stole - gęś.

Gęś w winie

gęś owsiana kołudzka świeża

1 l czerwonego wytrawnego wina

kilka kwaśnych jabłek

4 gruszki

1 pomarańcza

czosnek niedźwiedzi

sól, pieprz

gałka muszkatołowa

imbir

goździki

cynamon

trzcinowy cukier

ziarna jałowca

świeży rozmaryn

olej

Gęś obsypałam czosnkiem niedżwiedzim, świeżym rozmarynem, do środka włożyłam utłuczone goździki i ziarna jałowca, jabłka bez gniazd nasiennych, pokrojone na ćwiartki, męczyłam ją tak w gęsiarce, następnie oblałam winem, przykryłam i wstawiłam na noc do lodówki.
W dzien wyjęłam gęś, natarłam ją solą z zewnątrz i wewnątrz, obsypałam świeżo utłuczonym pieprzem, posypałam trzcinowym cukrem. Z gęsiarki przelałam wino do innego naczynia, wytarłam naczynie ręcznikiem papierowym, wlałam do niego trochę oleju i obsmażyłam gęś z obu stron. Z powrotem wlałam wino do gęsi, wycisnęłam sok z pomaranńczy, skórki wrzuciłam do wina, dodałam 4 gruszki obrane i pokrojone na ćwiartki, wsypałam gałkę, zmielone goździki, cynamom, imbir, zgniecione ziarna jałowca, przykryłam i piekłam w 140 stopniach. 1kg/1 godz.

Podałam z chutneyem śliwkowym, żurawinami, brusznicą z gruszkami.  

15:49, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (2) »
piątek, 19 października 2012

Bardzo prosty obiad, którego przygotowanie zajmuje mniej więcej tyle czasu co ugotowanie ryżu.

Indyk i ananas

1 kg piersi indyka (może być kurczak, obojętnie)

1 świeży ananas

1 por

3 różnokolorowe papryki

spory kawałek imbiru

1 świeża chilli

sól, młotkowany pieprz

5 łyżek mąki kukurydzianej

70 ml sosu sojowego typu Kikkoman

1 łyżka miodu

Mięso kroję na kawałki, posypuję solą, pieprzem, obtaczam w 3 łyżkach mąki kukurydzianej i smażę w szerokim rondlu, by je przyrumienić, odkładam do miski.

Papryki kroję w paski, pora w talarki, obrany imbir w plasterki, ananasa w kostkę, chilli siekam i tak rozdrobnione składniki podsmażam, a następnie przekładam do mięsa.

Mieszam sos sojowy z 2 łyżkami mąki kukurydzianej, szklanką wody i 1 łyżką miodu. Wlewam do rondla, redukuję, wrzucam warzywa i mięso, przykrywam i chwilę duszę.

Podaję z ryżem albo np. z kaszą gryczaną.

15:25, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 października 2012

Danie, które można szybko przygotować.

"Gyros"

2 piersi kurczaka (60-80 dkg)

słoik suszonych pomidorów

naturalny jogurt grecki

marynata:

wyciśnięte 2 ząbki czosnku

kawałek startego świeżego imbiru

kapary

papryczka chilli posiekana (u mnie konfitura z chilli: papryczki plus miód)

sporo suszonych ziół

czarny pieprz młotkowany

pieprz cayenne

posiekany świeży rozmaryn

sól

ok. 1/3 oliwy ze słoika z pomidorami

Piersi kurczaka po wymyciu i osuszeniu kroję na bardzo cienkie, długie paski. Z przypraw i oliwy przygotowuję sos i wkładam do niego kawałki mięsa. Zostawiam na 15 minut.

W dużym garnku rozgrzewam olej. Na bardzo rozgrzany kładę mięso. Smażę dokładnie. Dopiero po usmażeniu mięsa dodaję pomidory suszone pokrojone w paski. Z pomidorami smażę nie dłużej, niż przez minutę. Nakładam porcje mięsa z pomidorami na talerze i już na nich polewam je jogurtem. Podaję z pitą (można ją sobie oczywiście tym farszem nadziać) i z mizerią (sos do ogórków: śmietana, sól,  pieprz i sok z limonki).

16:48, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (3) »
środa, 15 sierpnia 2012

Metoda gotowania sous-vide polega na próżniowym zapakowaniu produktu i długim gotowaniu go w niskiej temperaturze, poniżej wrzenia. Do różnych produktów wskazana jest inna temperatura. Przykładowo ryby gotuje się w temp. do 60 stopni, warzywa w okolicach 80. Ta technika przygotowywania jedzenia pozwala zachować w nim sporo witamin i mikroelementów, naturalne soki są zatrzymywane w produkcie, nie wymaga więc on dosmaczania dużą ilością ziół i przypraw i może być długo przechowywany. My w ten sposób zrobiliśmy danie z polędwicy wieprzowej. Po zamarynowaniu jej i zapakowaniu w torbę vacum gotowaliśmy ją przez półtorej godziny w 64 stopniach. Mięso tak gotowane ma doskonały smak, jest delikatniejsze, przez wiele godzin po ugotowaniu nie zmienia konsystencji.  Podaliśmy ją z musem cappuccino z zielonego groszku i z pyszną słodką marchewką. Może zamawialiście już w jakiejś restauracji zupę cappuccino?  Jest to zupa krem serwowana z syfonu, podawana w szklanych naczyniach. My w ten sposób przyrządziliśmy warzywny mus.  
Drugim produktem, do przygotowania którego użyliśmy niskiej temperatury była kaczka. Upiekliśmy ją w 64 stopniach i przyrządziliśmy z niej carpaccio.

Polędwica z musem z zielonego groszku

polędwica wieprzowa

ząbki czosnku

szalotki

rozmaryn, tymianek

olej

mus:

120 g ugotowanych ziemniaków

120 g ugotowanego zielonego groszku

70g wody z ziemniaków

35 ml oliwy

35 ml 30% śmietany

Marchewka:

marchewka

sok z pomarańczy

miód

czuszka

masło

Posiekać zioła, szalotki, czosnek, wymieszać z olejem, zamarynować polędwicę, zapakować ją próżniowo i gotować przez ok. półtorej godziny w 64 stopniach.

Ziemniaki i groszek zmiksować, groszek przetrzeć przez drobne sito. Do ziemniaków dodać oliwę, śmietanę, wodę i przetrzeć. Wszystko wlać do syfonu, użyć 1 naboju, trzymać w ciepłej wodzie.

Marchewkę pokroić w skośne plasterki i zblanszować. Sok, miód i czuszkę zagotować redukując objętość sosu. Zblanszowaną marchewkę gotować w sosie przez ok. 10 minut.

Na musie cappuccino ułożyć plasterki polędwicy i marchewkę.

Carpaccio z kaczki

300 g pierś kaczki

czosnek

oliwa

ziarna jałowca

sól, pieprz

gałązka rozmarynu

ugotowane buraki w osolonej, posłodzonej wodzie, na koniec do gotowania dodajemy sok cytryny

ser wędzony lub oscypek

liście różnych sałat

prażone pestki dyni

masło smakowe ( 100 g masła, 20 g koreczków helskich z cynamonem, pieprz biały, kminek- miksujemy)

dressing (musztarda gruboziarnista, ocet jabłkowy, żubrówka, olej lniany, olej z pestek dyni, mielony kminek, sól, pieprz, trzcinowy cukier)

Czosnek i rozmaryn posiekać, ziarna jałowca zgnieść, wymieszać z oliwą wraz z resztą przypraw i zamarynować ponaciną pierś kaczki.

Odstawić na noc do lodówki. Następnie mięso obsmażyć z obu stron na patelni, najpierw tę stronę ze skórą, a następnie je upiec.

Odstawić do wystygnięcia.

Buraki, ser i kaczkę kroimy na bardzo cienkie plastry.

Liście sałaty mieszamy z sosem i układamy na talerzu, na nich rozkładamy plastry kaczki, buraków i sera, wyciskamy przy pomocy rękawa smakowe masło, danie posypujemy prażonymi pestkami dyni.

20:00, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (3) »
sobota, 03 marca 2012

Prosty obiad, którym zawsze się posiłkuję, gdy nie mam ochoty na kuchenną krzątaninę. Kurczę pieczone. Często występowało na obiadach rodzinnych mojego dzieciństwa. Gdy zamieszkałam sama, to pierwszym moim samodzielnie wykonanym obiadem był właśnie  kurczak. Upieczony wśród pokrojonych porów, które następnie wymieszałam ze śmietaną, lekko je posoliłam i uzyskałam gęsty sos do mięsa. Przepis pochodził od pana, który tego kurczaka mi sprzedał. Obecnie przyrządzam go na wiele różnych sposobów. Moją ulubioną recepturę zaczerpnęłam od Jamiego Olivera. Wszyscy bardzo lubimy tę wersję. Najbardziej smakuje z kurczakiem kupionym w sklepie z ekologicznym jedzeniem. Wiem, płacę dużo, ale kurczak ma pyszną skórkę i jest bardzo wilgotny. Dużo gorsze w smaku i dużo mniejsze są kurczaki zagrodowe. Mniej nam smakują, choć z racji ceny częściej po nie sięgam. Natomiast, gdy zdarzało mi się upiec kurczaka z hodowli masowej, to mięso zostawało na talerzach i dzieci nie prosiły o dokładki, bo kurczak był dla nich zbyt suchy i bez smaku. 

Kurczę z warzywami

1 kurczak dobrej jakości

3 lub 4 marchewki, nieobrane

główka czosnku

2 cebule

2 łodygi selera naciowego

1 lub 2 cytryny

pęczek świeżych ziół, aromatycznych

troszkę oliwy

przyprawy (u mnie sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, garam masala)

wódka ew. woda l. sos wytopiony z kurczaka, do polania

Kurczaka smaruję oliwą i przyprawami. Do środka wkładam ponakłuwane cytryny oraz pęk ziół. Na dno gęsiarki (l. innej brytfanny) wsypuję nieobrane marchewki pokrojone w grube plastry, obrane cebule pokrojone na ćwiartki, obrane łodygi selera pokrojone w grubą kostkę, nieobrane ząbki czosnku. Na warzywach układam kurczaka, przykrywam i wkładam do piekarnika nagrzanego do 2500C. Od razu obniżam temperaturę do 200 stopni i piekę przez ok. półtorej godziny. Podczas pieczenia sprawdzam, czy nie trzeba dolać płynu, by warzywa się nie przypaliły. I tu ciekawostka. Jedyny kurczak, który nie wymagał interwencj,i to niestety ten najdroższy. ;-) Pod koniec pieczenia zdejmuję pokrywę brytfanny i polewam kurczaka wódką. Jak skórka się zrumieni, przekręcam go na drugą stronę i powtarzam czynność. Podaję z czosnkiem i marchewką.

16:19, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (2) »
piątek, 20 stycznia 2012

Ferie. Na głowie mam więc psy, dzieci i mało czasu zostaje mi na gotowanie. Przepisy Jamiego Olivera spieszą więc z pomocą. ;-)

Wołowina z warzywami w cieście francuskim plus sos pomidorowo-kaparowy

średnia cebula

marchewka

obrana łodyga selera naciowego

ziemniak

2 ząbki czosnku

2 duże obrane pieczarki

ulubione przyprawy

sól, pieprz

gałązki rozmarynu

garść mrożonego zielonego groszku

1 jajo

500 g mielonego wołowego mięsa

500 g francuskiego ciasta

mąka do oprószenia

sos:

30 koktailowych pomidorków

sporo odsączonych kaparów

4 ząbki czosnku

suszone lub świeże, posiekane zioła

sól, pieprz

balsamico

oliwa

Warzywa i pieczarki kroję w kostkę, czosnek miażdżę. Na rozgrzanym oleju podsmażam warzywa i grzyby wraz z czosnkiem. Po kilku dobrych minutach, dodaję rozmaryn, mieszankę ulubionych przypraw, sól, pieprz, mrożony groszek. Smażę przez minutę. Zawartość patelni przesypuję do miski. Czekam, aż ostygnie. Następnie dodaję połowę rozbełtanego jaja (resztę zostawiam) oraz mięso. Wszystko razem dokładnie mieszam.

Ciasto francuskie lekko rozwałkowuję na blacie podsypanym odrobiną mąki. Nakładam farsz i ciasto zwijam, sklejam brzegi ubitym jajkiem. Do resztek jajka dodaję łyżeczkę oliwy, ew. trochę cukru i smaruję tym wierzch ciasta. Piękę na blasze, na pergaminie przez ok. pół godziny.  

W międzyczasie robię sos. Kroję pomidorki na połówki. Odsączam kapary. Obrane ząbki czosnku kroję na plasterki. Rozgrzewam oliwę, wrzucam na nią czosnek, jak lekko się zezłoci dosypuję pomidory i kapary, dodaję przyprawy, po ok. 8 minutach wsypuję suszone albo świeże, posiekane zioła. Wsypuję sól, pieprz, dosmaczam balsamico, nie zaszkodzi dodać też odrobinę sosu sojowego Kikkoman.

14:26, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (2) »
środa, 07 grudnia 2011

Ostatnie warsztaty prowadzone przez Makro były niezwykle bogate w smaki. Szef kuchni Grzegorz Kazubski podzielił się z nami świetnymi pomysłami na potrawy z dziczyzny doskonale nadające się na Święta, ale także dobre na każdy inny czas, gdy chcemy uczynić go niesamowicie pysznym. Dziczyznę można zastąpić każdym innym mięsem, więc te pomysły w niczym nas nie ograniczają. Natomiast jeśli chcemy nawiązać do kuchni staropolskiej, to dziczyzna jest jak najbardziej właściwa. W dawnych wiekach Polacy jeśli chodzi o mięso, to jadali przede wszystkim mięso dzikich zwierząt.
Mrożone mięso sarny, dzika, jelenia, perliczek itd. możemy kupić w halach Makro. A ja chcę się z Wami podzielić przepisami na przystawki, które przygotowaliśmy, bo są niezwykle proste, a jednocześnie efektowne. I bardzo smaczne. Myślę, że powinny Wam się spodobać. Oto propozycje na trzy różne przystawki:

Filet z jelenia w cieście z konfiturą z czerwonej cebuli

mięso jelenia

borowiki

suszone śliwki

olej

ciasto francuskie

jaja

mąka

cebula

kurki w śmietanie

konfitura z czerwonej cebuli (4 łyżki brązowego cukru rozpuszczam w rondelku, do karmelu wrzucam pokrojone w piórka 2 czerwone cebule, podsmażam, zalewam je octem balsamicznym i dodaję 2 łyżki miodu, gotuję dotąd, aż pojawią się duże bąbelki, a sos będzie "się ciągnął" na łyżce)

Cebulę pokrojoną w piórka, borowiki pokrojone w plasterki oraz posiekane śliwki podsmażamy na oleju, doprawiamy. Mięso jelenia marynujemy w oleju, soli morskiej, pieprzu, rozmarynie itp.

Smażymy naleśnik.

Rozwałkowujemy ciasto francuskie. Na nim układamy naleśnik. Naleśnik ma mieć mniejszą powierzchnię, niż ciasto, w które będzie zawinięty wraz z farszem. Na naleśniku układamy podsmażone grzyby. Na nich układamy zamarynowany kawałek jelenia.

Ciasto francuskie wokół naleśnika smarujemy jajem. Całość zawijamy, jak krokiet.

Pieczemy w 220 stopniach przez ok. 10 minut. Podajemy na konfiturze z cebuli. Obok kładziemy kurki w śmietanie.

Pasztet wiejski

50 dag mielonego mięsa, tutaj z dzika

10 dag wędzonego boczku

5 dag suszonych śliwek

10 dag słoniny

100 ml białego wina

1 jajo

przyprawy

Słoninę kroimy w kostkę i gotujemy w białym winie.

Na blacie rozkładamy dwie warstwy folii aluminiowej, a na nich folię spożywczą odporną na wysokie temperatury. Na nich układamy ukośnie cienkie plasterki boczku. Ich krawędzie mają lekko na siebie nachodzić.

Na boczku rozkładamy równą warstwę mielonego mięsa wymieszanego z jajem, słoniną i przyprawami. Na środku układamy w rządku, wzdłuż, śliwki owinięte w cienkie plasterki boczku. Całość zwijamy. Najpierw tak:

Potem tak:

I pieczemy w 175 stopniach przez ok. 25 minut.

Wędzony sarni comber na sałatce z marynowanych warzyw

comber sarny

olej

cukinia

czerwona cebula

marchew

seler

papryka

oliwa z oliwek

ocet winny

cukier

sól, pieprz

gruszki marynowane przez kilka dób w grzańcu

świeże zioła

Comber sarni wyluzować, doprawić i uwędzić na wiórkach liściastego drewna z dodatkiem cukru, herbaty, jałowca itd.

Pokrojone w tagliatelle warzywa zblanszować, a natępnie zamarynować w kwaśnej marynacie.

Mięso kroimy w cienkie plasterki i podajemy na sałatce z marynowanych warzyw z gruszkami pokrojonymi w wachlarze.

15:21, krokodyll8 , Mięsa
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Kwiecień 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.