Wegetariańskie

wtorek, 02 maja 2017
Kolejna propozycja na mało pracochłonne danie mające służyć za obiad. :-) Bardzo je lubimy, bo połączenie fety, pomidorów i dziugasa to zawsze będzie dla nas strzał w dziesiątkę. :-) Przepis znalazłam w książce Piotra Kucharskiego poświęconej, co prawda, pieczeniu chlebów. :-))



400g fety
100g dziugasa lub parmezanu l. innego podobnego sera
świeże oregano
80 g bułki tartej, najlepiej grubo tartej
suszone zioła, u mnie czubrica
2 -3 puszki 400g pomidorów
ocet balsamico
sos sojowy
chilli, u mnie łyżka jalapeno z puszki
sól, pieprz
2 -3 ząbki czosnku
olej

Na oleju podsmażam posiekane ząbki czosnku. Następnie dodaję chilli w kawałkach i pomidory, doprawiam balsamico, sosem sojowym, pieprzem i ew. solą (uwaga sery w zapiekance są super słone). Sos duszę przez ok. 20 minut. Pod koniec wsypuję do niego listki oregano.

Piekarnik nagrzewam do 180 stopni.

Na dno naczynia żaroodpornego wsypuję fetę połamaną na kawałki. Zalewam ją sosem pomidorowym. Posypuję bułką tartą wymieszaną z czubricą i drobno startym dziugasem. Piekę przez ok. 20 minut.


poniedziałek, 01 maja 2017
Zgrabne połączenie smaków i kolejny niewymagający przepis.



1 kg buraków
świeże zielsko, u mnie mizuna
świeże oregano
50 g kaszy pęczak
sok cytryn
oliwa
sól, pieprz
puszka ciecierzycy
50 g orzeszków ziemnych
łyżka mielonych nasion kolendry
szczypta całych ziaren kolendry
1 łyżka tahini
2 ząbki czosnku

Buraki upiec w 180 stopniach z termoobiegiem. Potem obrać i pokroić w kostkę.

Kaszę przepłukać i zalać wodą (1 część kaszy: 3 części wody), lekko osolić i gotować do wchłonięcia wody.

Zrobić dressing mieszając oliwę z sokiem cytryny, solą i pieprzem.

Zrobić hummus, czyli zblendować odsączoną ciecierzycę z oliwą, sokiem cytryny, ząbkami czosnku, solą, pieprzem, tahini, mieloną kolendrą, orzeszkami ziemnymi. Sok cytryny, oliwę i przyprawy dodawać do smaku. 

Wymieszać buraki z kaszą, zielskiem i dressingiem.

Na talerze nałożyć hummus, polać go ociupiną oliwy, posypać ziarenkami kolendry, na to nałożyć sałatkę z buraków, posypać listkami oregano.

*źródło - "Kuchnia grecka" George Calombaris


niedziela, 30 kwietnia 2017
Bardzo proste danie i bardzo smaczne. Za chwilę pojawią się ekologiczne marchewki w pęczkach. Teraz jeszcze wykorzystałam marchew z Sycylii. Cóż tej wiosny wiosna niepospiesznie nadchodzi ciągle przepuszczając przed siebie jesień i zimę. :-) W każdym razie obok dań z botwinki, szparagów itp., warto włączyć i te z młodziutką marchewką w roli głównej. :-) 



2 pęczki marchewki
2 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sól 
pieprz
spora garść orzechów włoskich łuskanych
200g fety
kilka łyżek mleka
2 łyżki miodu
2 łyżki soku cytryny
świeże oregano

Rozgrzewam piekarnik do 180 stopni z termoobiegiem. 
Przycinam marchewki zostawiając kawalątka łodyżek i dokładnie je myję.
W moździerzu ugniatam czosnek z solą i pieprzem. Mieszam go z oliwą w dużej misce i wkładam do niej marchewki nacierając je zewsząd czosnkową oliwą.
Układam je w naczyniu żaroodpornym i piekę dotąd aż staną się miękkie. 
Fetę blenduję z mlekiem.
Robię dressing z soku cytryny, oliwy, miodu, soli i pieprzu.
Orzechy prażę na suchej patelni obsypując je obficie solą. 
Na talerzach rozkładam twarożek, na nim marchewki, całość polewam dressingiem i obsypuję orzechami i listkami oregano.

*inspiracja - "Kuchnia grecka" George Calombaris


poniedziałek, 20 marca 2017
Połączenia roślin, które stosuje w swoich przepisach Yotam Ottolenghi nieraz wydają mi się zaskakujące. Niektóre jednak rozczarowują po spróbowaniu, jak przepis na brukselkę z granatem, cebulą i bazylią, a inne, i tych jest o niebo więcej, zachwycają, jak ten z kalafiorem. :-) 



1 kalafior (ok. 700g)
kilka łyżek oliwy
2 łodygi selera naciowego
30 g orzechów laskowych
świeża natka
pestki granatu z połowy dużego owocu
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka summaka
1 łyżka balsamico
2 łyżeczki syropu klonowego
sól, pieprz

Piekarnik nastawiam na 200 stopni i termoobieg. 

Różyczki kalafiora mieszam z kilkoma łyżkami oliwy, kuminem, sumakiem, solą, pieprzem. Wykładam je na blachę wyłożoną papierem. Piekę przez ok. 20 minut. Pilnuję, żeby kalafior się nie przypalił. Upieczony wsypuję do miski. 

Zmniejszam temperaturę piekarnika do 170 stopni. Na blachę wyłożoną papierem wsypuję orzechy i wstawiam je do piekarnika na ok. 15 minut, dotąd aż ich skórka zacznie pękać. Wtedy wysypuję je do miski wyłożonej ściereczką, owijam je nią i zostawiam na pół godziny. Po tym czasie pocieram je o siebie wewnątrz ścierki, żeby usunąć jak najwięcej skórek. Tak przygotowane orzechy siekam i dodaję do kalafiora. Wsypuję do niego cynamon, dodaję balsamico, syrop klonowy, oliwę, posiekaną natkę, pokrojony seler naciowy, pestki granatu. Wszystko ze sobą mieszam. 




wtorek, 14 marca 2017
Kompletnie niefotogeniczna za to bardzo smaczna pacia ze świeżymi ogórkami i pomidorami. Bardzo sycący, miły posiłek, taki comfort food złożony z mnóstwa składników, wymyślony przez Żydów irakijskich, którzy w latach 30tych zamieszkali w miasteczku koło Tel Awiwu. Mnie zabrakło jednego składnika - pikantnych pikli z mango. Chyba będę musiała zrobić takie pikle, żeby odkryć jak smakowo dopełniają to danie. :-) 




2 duże bakłażany
ew. kilka kromek chleba upieczonego w tosterze
kilka jajek ugotowanych na twardo
pikantne pikle z mango, opcjonalnie
sos tahini: 50 g jasnej pasty tahini, 40 ml wody, łyżka soku cytryny, ząbek czosnku, sól (wymieszaj tahini i nabierz podaną jej ilość, zmieszaj ze zmiażdzonym czosnkiem, solą, wodą i sokiem cytryny)
pasta zhoug: świeża kolendra, natka, strąk chilli, kumin, mielony kardamon, mielone goździki, cukier, sól, ząbek czosnku, ciut oliwy, ciut wody; składniki połącz w proporcjach które lubisz, ale nie żałuj kolendry, natki i chilli :-) i zmiksuj, ale na masę grudkowatą
sól, pieprz, kumin, sumak itp.
tortille albo pity

sałatka:
pomidory
ogórki
dymka
natka
sok cytryny
oliwa
sól, pieprz

Skrobaczką obierz bakłażany wzdłuż, w paski. Pokrój je w poprzek na plastry. Posyp solą z obu stron, rozłóż na tacy i zostaw na 30 minut, żeby pozbawić je jak największej ilości wody. Potem przetrzyj je papierowym ręcznikiem. 

Smaż je partiami na rozgrzanym oleju, z obu stron. Znów osusz je ręcznikiem. 

Zmieszaj posiekane składniki sałatki, dodaj sok cytryny i oliwę, dopraw, wymieszaj.

Na talerzach ułóż tortille, polej je sosem tahini, rozłóż bakłażany, polej je sosem tahini, ułóż na nie ćwiartki jajek posypane solą i pieprzem, rozsyp kawałki chleba, jeśli go używasz (ja zrezygnowałam z tego dodatku) skrop sosem tahini, nałóż pastę zhoug, na wierzchu ułóż pikle z mango, nałóż warzywną sałatkę.

* źródło - Yotam Ottolenghi


sobota, 11 marca 2017
Ciecierzyca występuje w mojej kuchni w bardzo wielu wariantach. Jest to najbardziej przez domowników ulubiona roślina strączkowa. Tym razem przybrała kształt chrupiących nuggetsów. Zamiast piany z białek użyłam aquafaby, czyli pianę ubiłam z zalewy po ciecierzycy z puszki. Można też ubić pianę z wody po gotowaniu ciecierzycy, ale wtedy zanim przystąpi się do ubijania wodę trzeba mocno zredukować. Aquafaba jest delikatna w smaku, nie ma posmaku ciecierzycy dlatego można z niej robić bezy i używać do wszystkiego do czego używamy piany białek. Aquafaba zlepia, zagęszcza, unosi danie, powoduje, że jest bardziej wilgotne. Ma więc wiele zastosowań. Co ciekawe odkryto ją naprawdę niedawno, bo pierwszych prób z tworzeniem piany z zalewy po ciecierzycy zastępującej tę z białek, dotąd jaja zastępowano siemieniem lnianym, podjął się najprawdopodobniej francuski kucharz Joel Roessel w 2014 r. Ważne, żeby nie łączyć jej z tłuszczami, bo wtedy znika w oka mgnieniu.



Nuggetsy

2 puszki ciecierzycy
1,5 szklanki zmielonych płatków owsianych
ulubione przyprawy: u mnie sumak, kumin, papryka wędzona, czosnek suszony, cząber, sól, pieprz
panierka: zgniecione płatki kukurydziane, zmielone płatki owsiane
olej

Sos:
średnia cebula
2 duże pomidory bez skórki
2-3 łyżki sosu sojowego
2-3 łyżki octu jabłkowego
musztarda do smaku
2 łyżeczki papryki wędzonej
garstka suszonych śliwek namoczonych we wrzątku
sól, pieprz

Ciecierzycę odcedzam zostawiając 1 szklankę zalewy. Zalewę ubijam na sztywną pianę. 



Ciecierzycę wraz z przyprawami przepłukuję i blenduję ale tak, żeby zostawić grudki ciecierzycy, w żadnym wypadku na gładką masę. Następnie dodaję pianę i mieszam. Na końcu dodaję stopniowo zmielone płatki, mieszam, masa będzie gęstnieć. Zostawiam ją na 10 minut, żeby zgęstniała jeszcze bardziej.

Po tym czasie z masy lepię nuggetsy, obtaczam je w panierce i smażę na roślinnym oleju z każdej strony, przez kilka chwil, aby się zrumieniły. Następnie układam je na blasze wyłożonej pergaminem i piekę przez ok. 10 minut w 180 stopniach. 

Oczywiście można je tylko usmażyć lub po dodaniu do masy kilku łyżek oleju tylko upiec. Ale ja chciałam, żeby były bardziej chrupiące z zewnątrz. 

Dodatek do nuggetsów to np. jakiś pikantny sos. Ja zrobiłam sos z następujących składników:
1 średnia cebula
2 duże pomidory bez skóry
sos sojowy
musztarda
ocet jabłkowy
garstka suszonych śliwek namoczonych we wrzątku
2 łyżeczki wędzonej papryki
sól, pieprz

Smażę posiekaną cebulę, dodaję pokrojone pomidory i duszę. Dodaję sos sojowy, ocet, musztardę, mieszam i miksuję.
Dodaję śliwki, przyprawy i znów gotuję do odparowania wody. 


* żródło - ervegan.com


czwartek, 09 marca 2017
Cudownie pyszne klopsiki. Nasz obiad błyskawiczny.



400g tempeh
6 łyżek zmielonego siemienia lnianego
8 łyżek ciepłej wody
ok. 6 pieczarek
garstka suszonych pomidorów
mała cebula
kumin, summak, cząber, papryka wędzona, sól, pieprz itd.

Świeżo zmielone siemię lniane mieszam z ciepłą wodą i odstawiam na kilka minut.

Tempeh i pieczarki ścieram na grubych oczkach, pomidory i cebulę siekam. Mieszam to wszystko razem z siemieniem i aromatycznymi przyprawami. Z masy robię kulki, które smażę na oleju. Gotowe. 

*źródło - ervegan.com
sobota, 04 marca 2017
Tarta, to jedno z tych dań do których lubię wracać. Nigdy nie zostaje po niej ani okruszek. A uwielbiam ją za tę możliwość krojenia na dowolne porcje i podawania do jedzenia w każdym momencie. To jest jedna z tych kulinarnych propozycji, która umożliwia w przypadku goszczenia przyjaciół u siebie nie być gospodynią biegającą w kółko między stołem a kuchnią. :-) 
Tym razem skorzystałam z przepisu Ottolenghiego. Tarta z kozim serem zawsze znajdzie bowiem w moim domu amatorów. :-) Do tego karmelizowany czosnek. Trudno było się nie skusić. :-) 



ciasto na tartę:
1 szklanka mąki razowej
1/2 łyżeczki soli
125 masła
1 jajo

farsz:
4 główki karmelizowanego czosnku
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżeczka rozmarynu
1 i 1/2 szklanki trzcinowego cukru
2 łyżki oliwy
1 łyżka balsamico
250 g koziego miękkiego sera
2 jaja
250 ml koziego jogurtu
sól, pieprz
suszone zioła

Z mąki, masła, jajka i soli wyrabiam ciasto. Formuję z niego kule, owijam w folię spożywczą i na pół godziny wkładam do lodówki.

Karmelizuję czosnek. Główki czosnku dzielę na ząbki i obieram je z łusek. W małym garnuszku zagotowuję 2 szklanki wody, dodaję czosnek, od zawrzenia gotuję przez 3 minuty. Odcedzam wodę i ponownie zalewam czosnek wodą. Znów zagotowuję i znów odcedzam.  Następnie do garnuszka dodaję 2 łyżki oliwy i łyżkę balsamico, zasypuję 1 i 1/2 szklanką trzcinowego cukru, dodaję łyżeczkę suszonego tymianku i łyżeczkę rozmarynu. Karmelizuję dotąd aż ząbki nabiorą ładnego brązowego koloru. 



Formę do tarty 28 cm smaruję masłem i wykładam ciastem łącznie z brzegami. Robię dziurki widelcem i piekę w 180 stopniach przez ok. 10 minut, czyli dotąd aż ciasto będzie suche. 

W międzyczasie mieszam jogurt z jajami, doprawiam solą i pieprzem, wsypuję suszone zioła. Na podpieczonym spodzie ciasta rozkładam karmelizowane ząbki czosnku, pomiędzy nie kawałki koziego sera, a na wierzch wylewam masę jogurtowo-jajeczną.

Piekę w 180 stopniach przez ok. pół godziny.

*źródło - Yotam Ottolenghi




poniedziałek, 27 lutego 2017
Mam słabość do tego kudłatego ciasta kadayif. Jest to tak naprawdę ciasto filo pocięte na cienkie jak włoski paseczki. U Ottolenghiego trafiłam na przepis na kłębki z tego ciasta wypełnione pyszną pastą z pieczonych bakłażanów. Oczywiście, że nie omieszkałam ich zrobić. :-) 



1,5 kg bakłażanów
200g ricotty
70 g dziugasa itp.
pół pęczka natki
1 jajo
kostka rozpuszczonego masła i olej słonecznikowy ok. 100ml
ok. 300g ciasta kadayif
sól, pieprz

salsa:
2 czerwone papryki ok. 320g
2 czerwone chilli
6 ząbków czosnku
8 zblanszowanych pomidorów l. 2 puszki całych pomidorów (ale wykorzystujemy same pomidory)
4 łyżki octu sherry l. ryżowego
100 ml oliwy
1/2 czerwonej średniej cebuli

Bakłażany nakłuwam w kilku miejscach, układam na blasze i piekę w 250 stopniach przez ok. godzinę, konkretnie do czasu aż będą miały miękki upieczony miąższ. Wtedy je studzę, wybieram miąższ, przekładam go na sitko i zostawiam na ok. pół godziny, żeby odciekł. 

Gdy pieką się bakłażany piekę też warzywa na salsę. Wstawiam do bakłażanów dodatkową blachę z ząbkami czosnku w łupinach, chilli i paprykami. Po 10 minutach wyjmuję czosnek i chilli, po kolejnych 20 minutach wyjmuję papryki. Papryki umieszczam w misce, przykrywam ją folią spożywczą, gdy ostygną to obieram je i wydobywam sam miąższ. Do niego dodaję miąższ chilli bez pestek (ale równie dobrze w sosie można wykorzystać świeże, nieupieczone chilli) i obrane ząbki czosnku, a także połowę pomidorów bez pestek. Blenduję. Potem dodaję ocet, sól, pieprz i stopniowo wlewam oliwę, mieszając, aż powstanie gęsty sos. Tak naprawdę oliwy dodaję wg własnego smaku. Od tego zależy jej ilość. Sos przekładam do miski, dodaję posiekaną połówkę cebuli i pokrojoną resztę pomidorów. Odstawiam.

Do drugiej miski wrzucam odsączony miąższ bakłażanów, dodaję ricottę, starty na grubych oczkach ser, posiekaną natkę, jajko, sól i pieprz. Mieszam.

Piekarnik nastawiam na ok. 220 stopni. 

20 g kawałki ciasta maczam w maśle wymieszanym z olejem, rozplątuję włoski i układam je na desce w kształt prostokąta, na środek kładę czubatą łyżkę masy bakłażanowej i owijam ją ciastem by cała znalazła się w środku kłębuszka. Kłębki układam na blasze na pergaminie. Polewam je resztką masła Piekę przez ok. 25 minut, aż zbrązowieją. Podaję z dużą ilością salsy.

* źródło - Yotam Ottolenghi


piątek, 24 lutego 2017
Sięgnęłam po przepis Yotama Ottolenghiego na brukselkę z marynowanym tofu. :-)



180g tofu
2 łyżki sosu chilli
2 łyżki sosu sojowego
3 łyżki oleju sezamowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka miodu
500g brukselki
olej
sól
pęczek dymki
łyżeczka płatków chilli
250g świeżych grzybów shiitake
1 łyżka uprażonych na suchej patelni ziaren sezamu

Najpierw robimy marynatę. Mieszamy sos chilli, sojowy, oliwę, ryżowy ocet, miód. Kroimy tofu na plasterki, a każdy z nich kroimy w poprzek na pół i zanurzamy w marynacie.

Brukselki dzielimy na mniejsze części i partiami smażymy na rozgrzanym oleju przez kilka minut. Staramy się jej za bardzo nie mieszać, żeby tu i ówdzie nieco się przypaliła. Gdy już usmażymy wszystkie partie brukselki, to smażymy posiekaną dymkę, pokrojone grzyby, posypując je płatkami chili. Następnie przekładamy do miski z brukselką.

Teraz smażymy marynowane tofu. Na rozgrzanym oleju smażymy je ułożone obok siebie, po 2 minuty z każdej strony.

Patelnię zdejmujemy z ognia. Dodajemy wszystkie usmażone składniki i marynatę, mieszamy, solimy do smaku i zostawiamy na chwilę, żeby smaki się przegryzły.

* źródło - Yotam Ottolenghi


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.