Przekąski

środa, 01 listopada 2017
Danie, w którym trzeba zachować równowagę pomiędzy ostrą gorgonzolą a słodką Konferencją, żeby nie wygrała ani słodycz owocu, ani nie zdominowała potrawy ostrość sera. I wtedy powstaje danie absolutnie wspaniałe i niezwykle proste. :-) 



kilka gruszek Konferencji
spory kawałek gorgonzoli
spora garść orzechów włoskich
oliwa
2 łyżki miodu
3 łyżki wina

Na patelni rozgrzewam oliwę. Układam na niej cząstki gruszek, smażę je po kilka minut z obu stron. Następnie wlewam wino wymieszane z miodem. Chwilę duszę w winie. Owoce przekładam na talerze. 
Na patelnię wrzucam połówki włoskich orzechów. Smażę je w winie przez 2 minuty, układam wśród gruszek. Danie polewam sosem z patelni. Obsypuję kawałkami gorgonzoli. 
niedziela, 22 stycznia 2017
Przymierzałam się do jego zrobienia od dawien dawna. Uwielbiam te kuleczki serowe, ale zawsze jadłam zrobione przez znajomych. Wreszcie zabrałam się za samodzielną ich produkcję. :-) Robi się je prosto. Trzeba tylko poczekać na efekt. Potrzebny jest gęsty jogurt, gaza, sito, miska, łyżka, przyprawy, świeże zioła, świeża chilli i czosnek, oliwa, ręcznik papierowy, słoiki i talerze. ;-))) 



Miskę, łyżkę, sitko wyparzamy. Gazą podwójnie złożoną wykładamy sito umieszczone na głębokiej misce. Wlewamy jogurt, solimy, mieszamy, zawiązujemy gazę w węzełek i wstawiamy całość do lodówki. Jogurt będzie sobie powoli obciekał. W misce następnego dnia znajdziemy serwatkę. Możemy ją od razu wypić. :-) A w sitku znajdziemy delikatny serek, którym możemy już smarować kanapki. Możemy go przedtem doprawić czym tylko chcemy lub choćby posypać za'atarem. Warto jednak poczekać jeszcze trochę, bo po kilku dniach w sitku będzie twaróg. Z niego możemy choćby upiec sernik. Zaś po ok. 5 dniach obciekania jogurtu w sitku znajdziemy ser, z którego robimy kulki. Każdą obtaczamy w jakiejś przyprawie, np. w czosnku niedźwiedzim, curry, chilli, słodkiej papryce, pieprzu, za'atarze itd. Gdy kulki już obtoczone są w przyprawach, układamy je wtedy na talerzach, na ręczniku papierowym i znów wkładamy do lodówki na 2 dni. Potem umieszczamy je w słojach, zalewamy oliwą lub dobrym olejem, np. rzepakowym, władamy do oliwy świeże zioła, świeżą chilli i ząbki czosnku. Po 3 dniach kulki podajemy w sałatkach, czy rozsmarowane na kanapkach, mogą też być częścią składową dressingu. Oliwę, olej, po zjedzeniu kulek wykorzystujemy do smażenia. Kulki labneh są dobre do spożycia przez ok. 3 tygodnie, z tymże słoiki przechowujemy w lodówce. Oliwa lubi tężeć w niższej temperaturze, więc wyjmuję taki słoik chwilę przed tym zanim labneh będzie mi potrzebne. Z olejem ten problem nie występuje. :-))
Labneh jest dobre na każdym z tych etapów. I jako delikatny serek do smarowania i jako twaróg i wreszcie jako kulki wyławiane ze słoika. Warto wstawić od razu sporo  jogurtu, żeby móc się nacieszyć smakiem labneh. :-) 


poniedziałek, 21 listopada 2016
Kolejny przepis błyskawiczny. Naleśniki z mąki kasztanowej. Dotąd przeważnie robiłam je w wersji na słodko, bo smak tej mąki aż się prosi o dodanie słodkiego farszu, ale tym razem skorzystałam z przepisu Jamiego i do ciasta naleśnikowego na bazie tej mąki dodałam dużo soli i pieprzu. W takiej wersji naprawdę świetnie pasuje do niego wytrawny farsz. 
Przepis bardzo łatwy. Pięknie grają ze sobą smaki wszystkich składników. Dla nas bomba. Przetestowane na nastolatkach. :-)



Naleśniki kasztanowe/3 szt.

1 ekologiczne duże jajo
250 ml mąki kasztanowej
250 ml mleka 3,8%
łyżeczka soli
bardzo dużo świeżo utłuczonego czarnego pieprzu
jakieś suszone zioła, u mnie majeranek
100g prosciutto
100g sera bursztyn
masło klarowane

Do miski wbijam jajo, dodaję mąkę, mleko, sól, pieprz. Miksuję. 
Na nieprzywierającej patelni rozpuszczam tłuszcz, wsypuję zioła, wrzucam szynkę porwaną na kawałki, rumienię ją. Wlewam ciasto. Jak brzegi ciasta zaczną się ścinać posypuję naleśnika startym serem. Gdy już naleśnik będzie od spodu usmażony, to składam go na pół i znów posypuję serem. Za chwilę znów składam go na pół i ponownie posypuję serem. Po chwili przekręcam go na drugą stronę i smażę jeszcze przez minutę. I to koniec. Można już go jeść. :-)

*źródło - "Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamie Oliver
niedziela, 20 listopada 2016
To kolejne ekspresowe danie, które moje nastolatki bardzo lubią.



Pita z indykiem i awokado

pierś ekologicznego indyka
marynata:
spory kawałek świeżego imbiru, obrany i starty
łyżeczka ostrej papryki
łyżeczka kurkumy
łyżeczka mielonej kolendry
oliwa
sól, pieprz
kumin, suszone zioła

3 dojrzałe awokado, rozdrobnione widelcem
łyżeczka kminu
2 ząbki czosnku, posiekane drobno
świeża chilli drobno pokrojona
3 łyżki oliwy
sok z 2 cytryn
listki z pęczka kolendry

pity ew. tortille
2 ekologiczne cytryny

Mięso kroję na kawałki i trzymam w marynacie przez noc albo chociaż przez pół godziny. Smażę je na grillowanej patelni.

Robię sos z awokado, przypraw, chilli, z kolendrą, sokiem cytryn i oliwą.

Podgrzewam chlebki pita i je rozrywam. Do środka nakładam sos z awokado, na to kładę gorące mięso, obok cząstki cytryn.
poniedziałek, 08 lutego 2016

Tortilla ta wymaga by dłuższą chwilę spędzić przy patelni, ale odpłaca się bardzo dobrym smakiem. :-)

torttort

Tortilla z chorizo

400 g ziemniaków
200 g chorizo
2 duże czerwone cebule
2 łyżki świeżej natki
ząbek czosnku
6 jaj
oliwa

 

Ok. 400 g ziemniaków surowych pokrojonych w kostkę smażę na oliwie przez ok. 10 minut na sporej ilości oliwy. Dodaję dwie posiekane duże czerwone cebule i dalej smażę przez ok. 10 minut. Potem daję posiekany ząbek czosnku, 2 łyżki natki świeżej i 200 g kiełbasy chorizo bez skórki pokrojonej w cienkie plasterki. Kilka minut smażę, zdejmuję na talerz by masa przestygła. W misce bełtam 6 jaj z solą i pieprzem. Znów rozgrzewam oliwę na czystej patelni. Do jaj dodaję masę, mieszam i przekładam na patelnię wysmarowaną oliwą. Smażę na średnim ogniu. Mieszam co kilka minut bokiem widelca. Kiedy jajka częściowo się zetną już nie mieszam, smażę przez kilka minut aż dół będzie całkiem wysmażony, zsuwam placek na talerz. Talerz przykrywam patelnią lekko posmarowaną oliwą i całość odwracam tak by tortilla wylądowała na patelni. Smażę ze dwie minuty. Ma być przesmażona z obu stron ale miękka w środku. Do zjedzenia na ciepło. :-)

Tagi: ziemniak
21:41, krokodyll8 , Przekąski
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 stycznia 2016
Wypróbowałam przepis na ciasto z wrześniowego Kukbuka.  Z przepisu wyłoniła się bardzo smaczna pizza na chrupiącym cieście :-)
Nazwa pochodzi od imienia autorki receptury i nie ma nic wspólnego z białym sosem. :-))



Pizza Bianka

ciasto:
150 ml wody
25g świeżych drożdży, sto razy bardziej wolę je od instant
łyżeczka drobnego trzcinowego cukru
łyżeczka morskiej soli
1 łyżka oliwy
ok. 250 g mąki
W misie mieszam mieszadełkami do ciasta na chleb wodę, drożdże, cukier, sól, dodaję oliwę, a potem cały czas mieszając stopniowo wsypuję mąkę. Wyrabiam ręcznie ciasto, nie wierząc w swojego akurat robota :-),  przez 10-15 minut. Jak wyrośnie znowu wyrabiam przez 10 minut. Forma na którym ma wylądować placek ma być wygrzana w piecu i razem z ciastem ląduje na małym ogniu. Chwilkę ją zostawiam, potem nakładam sos i sery.

Mój sos:
puszka pokrojonych pomidorów
ok. 4 dużych szalotek
kapary
pasta z bakłażanów np. Towarów Niezwykłych, kilka łyżek
mieszanka przypraw do sosów ciemnych Darów Natury
balsamico
chilli
sól i pieprz
Smażę szalotki, potem dodaję całą resztę. Latem dodaję jeszcze świeże liście bazylii.

Sery, np. cheddar, dziugas i mozzarella ścieram na tarce.

Na ciasto wpierw wykładam sos, potem obsypuję ją obficie serami. I wkładam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na ok. 10 minut.



Tagi: drożdże
15:28, krokodyll8 , Przekąski
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 października 2015
Placki nie wymagają wielkich zakupów i poświęcenia im wiele czasu.



Na 1 osobę:
1 banan, dojrzały, jak na chlebek bananowy
2 roztrzepane jajka
ok. 20g wiórków kokosowych
ok. 50g borówek amerykańskich
szczypta spora cynamonu
olej kokosowy do smażenia
syrop klonowy do podania lub jakiś inny słodki dodatek

Banany rozgnieść widelcem. Dodać do jajek. Wymieszać. Dodać wiórki, cynamon. Wymieszać. Dodać borówki. I znów wymieszać. :-)

Na patelni rozgrzać olej kokosowy. Nakładać nieduże placki, bo  są bardzo delikatne, nie jak klasyczne pankejki. Smażyć na złoto z obu stron. Podawać z syropem klonowym albo np. z dżemem. Dobre są też na zimno. Mnie nawet bardziej smakują schłodzone.

Można też je robić w wersji mocniej owocowej, która mnie  bardziej smakuje:

3 banany zmiażdżone
1 antonówka starta na grubych oczkach
2 jajka rozbełtane
20 g wiórków
cynamon

Wszystko wymieszać i smażyć na kokosowym oleju z obu stron.


* źródło - Laura ;-) ->David Frenkiel, Luise Vindhal "The Green Kitchen. Zielono&Zdrowo", wyd. Buchmann
poniedziałek, 21 września 2015

W moim zeszycie zapisane pod hasłem "racuchy działkowe", bo to właśnie o tej porze, jak dojrzały antonówki mama je szast prast przygotowywała w chłodniejsze, jesienne dni, spędzane w naszym działkowym ogródku.

rac

250 ml zsiadłego mleka lub kefiru

500 ml mąki

4-5 ogromniastych jabłek, obranych, startych na grubych oczkach na tarce

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

2 jaja

Wszystkie składniki ze sobą mieszam  i łyżką nakładam na rozgrzany olej, smażę z obu stron. Gotowe. :-) Niektórzy oddzielnie dodają żółtka, a na końcu dopiero wmieszają pianę z ubitych bialek, ale ja ten przepis cenię za błyskawiczność.  Efekt jest równie satysfakcjonujący. :-)

 

 

Tagi: jabłko
21:53, krokodyll8 , Przekąski
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 czerwca 2015
Bardzo smaczna sałatka, choć ma haczyk, jest trochę zabawy przy obieraniu bobu. Ale warto. :-) Przepis mojej koleżanki Hani. :-) 



1,5 kg bobu ugotowanego al dente, obranego

150 g drobiowych, miękkich kabanosów pokrojonych w plasterki i przesmażonych na oliwie
prażone pestki słonecznika
pomidory koktailowe podzielone na połówki
czarne oliwki
kiełki słonecznika
starty ser grana padano
sos: olej zimnotłoczony, miód, musztarda serepska, sól, pieprz, chilli w proszku, winny ocet
Tagi: bób
10:00, krokodyll8 , Przekąski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2015
Bardzo smaczna i łatwa do wykonania tarta. :-) 



Ciasto: 225 g mąki, 100g zimnego masła, sól, jajo. 
Farsz:
pęczek liści i gałązek botwiny, młodych, jeszcze bez buraczków
2 jaja
250 ml jogurtu naturalnego
3 garście startego żółtego sera 
sporo pieprzu młotkowanego
gałka muszkatołowa
orzechy włoskie

Zagniatam mąkę ze startym zimnym masłem, następnie dodaję sól i rozbełtane jajo, robię ciasto. Wkładam je na pół godziny do lodówki.

25 cm formę do tarty smaruję masłem, ciasto wałkuję i wyściełam nim formę, dziurawię widelcem i wkładam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 10 minut, do czasu aż po dotknięciu dłonią będzie suche. 
Wtedy kładę na nie posiekane liście i łodyżki botwiny (jeśli botwina ma już grube łodygi, to wpierw je blanszuję), zalewam ją masą jajeczno-jogurtowo-serową, na wierzchu układam orzechy włoskie i zapiekam ok. pół godziny w 180 stopniach. 
Młode łodyżki fajnie chrupią w zębach, tarta ma lekko kwaskowy smak, orzechy wspaniale pasują do sera i całej reszty. Warto spróbować :-)

*źródło - Kukbuk 



Tagi: botwina
19:32, krokodyll8 , Przekąski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.