Zupy

piątek, 22 lutego 2019
Prosta zupa z warzyw, które mam akurat w domu, z dodatkiem ryżu, sycąca, domowa, zwyczajna. Można sobie wybrać na nią na przykład same zielone warzywa. Rozejrzałam się po swojej kuchni i wybrałam koper włoski, cukinię, pora, brokuł, seler naciowy. Ale spokojnie można do niej dodać inne zielone warzywa: bób, groszek, jarmuż, sałatę, kapustę, szparagi itd. Żeby nie była taką bardzo prostą, banalną wręcz zupą dodałam do niej sporo ukiszonego przeze mnie latem czosnku niedźwiedziego i zrobiłam pesto na bazie parmezanu, cytryny, oliwy, do którego dodałam  domowe pesto z czosnku niedźwiedziego. Pokaźny zapas tego pesto zrobiłam latem, wierzch zalałam oliwą i do tej pory, w lodówce, świetnie się przechowuje.



Minestrone

1 cebula
1 por
malutki brokuł
1 cukinia
1 koper włoski
2 łodygi selera naciowego
świeże zioła
200 g ryżu arborio
2 l bulionu
opcjonalnie: kiszony czosnek niedźwiedzi
Pesto (2 ząbki czosnku, 50 g parmezanu, 1 cytryna, oliwa)
opcjonalnie: pesto z czosnku niedźwiedziego

Obraną cebulę drobno posiekałam i wrzuciłam do płaskiego dużego garnka na rozgrzaną oliwę, dodałam do niej pokrojonego pora i posiekane selery naciowe. Warzywa smażyłam przez ok. kwadrans, a w tym czasie pokroiłam drobno cukinię, koper włoski, brokuł. Posiekałam zioła.
Wsypałam do garnka z porem ryż, smażyłam go przez kilka minut mieszając i wlałam bulion, gotowałam przez kwadrans. Dodałam warzywa, gotowałam całość ok. 10 minut, pilnując, żeby warzywa nie straciły jędrności.

Starłam ser. W moździerzu roztarłam ząbki czosnku z solą. Połączyłam z serem, oliwą, sokiem i skórką cytryny. To mogłoby wystarczyć, jako dodatek do zupy, ale dodałam jeszcze domowe pesto z czosnku niedźwiedziego.

Zupę doprawiłam solą i pieprzem. Przelałam na talerze. Na wierzchu ułożyłam pokrojony kiszony czosnek niedźwiedzi i zupę podałam razem z pesto. 
środa, 23 stycznia 2019
Zupa pistacjowa z książki "Jerozolima" . Jedno z dań, które nie miało w niej swojej fotki. Już dawno miałam ją ugotować i spróbować, jak smakuje i akurat teraz nadeszła ta pora, gdy kupiłam więcej pistacji i nikt nie zdążył mi ich zjeść. :-)



Zupa

1/4 łyżeczki nitek szafranu
200 g niesolonych orzechów pistacjowych
kilka łyżek masła
4 szalotki
25 g świeżego imbiru
1 duży por
2 łyżeczki kuminu
700 ml bulionu
sok z 1.5 pomarańczy, u mnie tarocco
sok z połowy cytryny
sól, pieprz
gęsty jogurt, do podania

Szafran zalałam 2 łyżkami wrzątku i odstawiłam na pół godziny.
Pistacje zalałam wrzątkiem, odcedziłam po 3 minutach i zdjęłam z nich skórki, następnie wysypałam pistacje na blachę i piekłam je przez 8 minut w 180 stopniach.
Szalotki drobno posiekałam, pora drobno pokroiłam, imbir obrałam i drobno pokroiłam.
Rozgrzałam masło w woku i wrzuciłam szalotki, imbir, pora, kumin, 1/2 łyżeczki soli i świeżo młotkowany pieprz. Smażyłam na średnim ogniu przez ok. 10 minut, co jakiś czas mieszając, dotąd aż szalotki zmiękły. Dodałam gorący bulion i połowę naparu z szafranu. Przykryłam wok i zupę gotowałam na małym ogniu przez ok. 20 minut.

Połowę zupy umieściłam w wysokim naczyniu, wsypałam do niej pistacje, zostawiając dwie łyżki potrzebne na koniec, do dekoracji. Zblendowałam. Następnie zblendowaną masę przelałam do zupy, wycisnęłam do niej sok z pomarańczy i cytryny. Doprawiłam zupę do smaku i podgrzałam. 

Porcje zupy na talerzu udekorowałam jogurtem, pistacjami i resztą szafranowego naparu. 

źródło - "Jerozolima" Yotam Ottolenghi, Sami Tamimi
sobota, 24 listopada 2018
Bardzo polubiliśmy zupy z marchwi. Smakowo im dosyć blisko do kremów z dyni. Lubią podobne zestawienia składników. Wspaniale smakują z dodatkiem imbiru, aromatycznych przypraw, z mlekiem kokosowym, czy z cytrusami. Ostatnio robiłam krem z marchwi wg przepisu z Wysokich Obcasów (artykuł o kuchni Samary Khanafer). 



Krem z marchwi

1 kg marchwi
2 ząbki czosnku
1 duża cebula cukrowa
100 g czerwonej soczewicy
ok. 1 l bulionu warzywnego
sól, pieprz
kumin
2 łyżeczki pikantnej pasty paprykowej
oliwa z oliwek
200 g ciecierzycy
świeża kolendra
gęsty kremowy jogurt lub domowe labneh

Na patelnię wlewam oliwę, wrzucam pokrojoną cebulę i czosnek, przesmażam. Dodaję obraną i pokrojoną w plastry marchew. Wsypuję kumin, dodaję harissę. Podsmażam przez kilka minut, wsypuję soczewicę i dolewam bulion. Gotuję przez ok. pół godziny. Gdy marchew jest miękka, zupę blenduję, doprawiam solą i pieprzem. 

W czasie, gdy zupa się gotuje, rozgrzewam piekarnik do 180 stopni i wstawiam do niego płaskie duże naczynie z ciecierzycą wymieszaną z kilkoma łyżkami oliwy, solą, pieprzem, kuminem. Możemy dodać jeszcze inne przyprawy, np. ostrą paprykę. Ciecierzycę można piec też na blasze. Piekę ją przez ok. pół godziny, co jakiś czas mieszając.

Gorącą zupę wlewam na talerze, posypuję ją świeżo upieczoną ciecierzycą, listkami kolendry i nakładam kleks jogurtu lub labneh. 


środa, 07 listopada 2018
"Miska szczęścia", to niedawno wydana, bardzo udana książka kulinarna. Zawiera mnóstwo smacznych i  łatwych do wykonania przepisów, podzielonych wg pór roku i wg miesięcy. Korzysta się więc z niej bardzo prosto, już prościej się chyba nie da. :-) Zamiast grzebać w spisie treści, wystarczy zerknąć jakie przepisy kryją się pod nazwą aktualnego miesiąca lub porą roku. 



Zupa marchewkowa

1 kg marchewek eko
3 ząbki czosnku
skórka i sok z 2 pomarańczy
cynamon
mielone goździki
utłuczone ziele angielskie
chilli w płatkach lub w proszku
1 l bulionu warzywnego
2 łyżki sosu sojowego
pieprz, sól
do posypania: posiekana czerwona cebula i natka

Obrane i pokrojone marchewki, posiekany drobno czosnek, skórkę i sok pomarańczy, goździki, cynamon, ziele i chilli wrzucam/wsypuję do garnka. Zalewam bulionem. Doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogień i gotuję przez ok. 20 minut. Miksuję. Doprawiam solą, pieprzem i sosem sojowym. Na talerzach posypuję cebulą i natką. 

* źródło "Miska szczęścia" Laura Osęka

poniedziałek, 01 października 2018
Zupa taka zwykła, a tak ciesząca w jesienne smętne popołudnie. Kojąca zarówno w pracy jak i po powrocie z niej. Smak domu, smak kuchni babci, smak przeszłości, słowem to co potrzebne jest by poczuć trochę ciepła w sercu i na żołądku. :-) 
Przepis mojej bliskiej koleżanki Karoliny. Fajny jej pomysł z dodaniem mleka kokosowego i sosu sojowego, czyni tę zupę fascynującą w smaku. :-) 



Zupa kalafiorowa
Kilka marchewek
średni kalafior
2 łodygi selera naciowego
pietruszka
cebula
kilka ziemniaków
domowy bulion
listki laurowe
ziele angielskie
domowy bulion
500 ml mleka kokosowego do gotowania
sos sojowy kilka łyżek
sól, pieprz
świeży koperek

Kroję warzywa i je podsmażam, następnie zalewam bulionem, wrzucam listki, ziele, wsypuję jak trzeba sól, gotuję. Na koniec gotowania dodaję pieprz, mleko kokosowe i sos sojowy do smaku. Na talerzach posypuję świeżym koperkiem. 

piątek, 11 maja 2018
Pod koniec zimnego przedwiośnia ugotowałam zupę chrzanową, do której użyłam świeżego korzenia wasabi. To był mój czas bez czasu, czyli normalka, ale do tego doszło pozimowe zmęczenie i bezhumor. A ja właśnie dostałam prezent marzenie, czyli korzeń wasabi oraz liście i kwiatki wasabi. Wspominałam sobie, jak kilka lat temu po raz pierwszy przeczytałam o tym, jak rośnie wasabi i jaki ten opis był dla mnie interesujący, także opis tarcia wasabi i jego smaku, który musiałam sobie wyobrażać. Nie myślałam wtedy, że tak szybko uda mi się spróbować to jedno z najdroższych warzyw świata, właśnie w wersji świeżej. To pyszne warzywo. Kwiatki mają wyraźnie wyczuwalną nutę chrzanu, listki są super smaczne, szczególnie te najmłodsze, najmniejsze. :-) No i musiałam na szybko wymyślić jakieś dania, w których wykorzystam swój upominek, żeby nic nie poszło na zmarnowanie. Jedną z tych potraw była zupa. :-) Na dworze było zimno i ponuro i potrzebowaliśmy wszyscy, żeby po powrocie do domu czymś się rozgrzać. :-)



Zupa wasabi

4 ziemniaki, u mnie odmiana oberon
1 korzeń pietruszki
ćwiartka selera
1 cebula
3 ząbki czosnku
0,8 l wywaru warzywnego
kilka ziaren ziela angielskiego
2 laurowe liście
4 łyżki tartego wasabi
sól, pieprz
gęsta śmietana
listki i kwiatki wasabi
ugotowane jajka
szczypiorek

Cebulę siekam i przesmażam na rozgrzanym tłuszczu. Dodaję posiekany czosnek. Następnie wsypuję pokrojone w kostkę warzywa. Wszystko razem chwilę smażę, po czym wlewam wywar, dodaję sól, gotuję przez ok. kwadrans. 

Zupę studzę, miksuję, dodaję starty chrzan i śmietanę, wsypuję pieprz, chwilę miksuję. Przed podaniem zupę podgrzewam i podaję posypaną listkami i kwiatkami wasabi oraz szczypiorkiem. Z dodatkiem jajek ugotowanych na twardo. 

Wasabi od niedawna uprawiane jest w Polsce. To adres farmy na której rośnie: Wasabi Farm Poland 



korzeń wasabi


kwiatki i listki wasabi
Tagi: wasabi
09:49, krokodyll8 , Zupy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 marca 2017
Monika wymyśliła sobie zupę krem z pieczarek, która będzie jej przypominała tę z torebki, jedzoną w zabieganym dniu bezwstydnie. Zgadałyśmy się o tym, gdy podałam zupę wg jej przepisu swojej córce, która bardzo lubi grzeszyć czy zupą z torebki czy innym fast foodem. I zupa Moniki bardzo jej smakowała. :-)



Krem z pieczarek

1,25 kg pieczarek portobello
oliwa
czubata łyżka masła
1-2 ząbki czosnku
2 l bulionu
pęczek świeżych ziół
4 ziemniaki
125 ml śmietany kremówki
1 żółtko
sól i pieprz

Pieczarki kroję w plasterki, wrzucam na rozgrzaną oliwę i smażę je dotąd aż sos wyparuje z patelni. Dodaję masło, posiekany ząbek i chwilę je jeszcze trzymam na ogniu, aż się zrumienią.
Odkładam ok. 1/5 pieczarek, żeby potem podać je z gotowym kremem. 

Bulion wlewam do garnka, dodaję do niego pęczek ziół przewiązany sznurkiem i doprowadzam bulion do wrzenia.

Obrane ziemniaki kroję w kostkę. Wsypuję je do bulionu i gotuję przez ok. 10 minut, do chwili aż zmiękną. Wtedy wrzucam pieczarki i przez moment razem gotuję. Wyciągam zioła i zupę miksuję. 

Śmietanę mieszam z żółtkiem, wlewam do niej chochelkę gorącej zupy, mieszam i wlewam do garnka, znów mieszam. Przez chwilę gotuję. Doprawiam solą i pieprzem. 

Na talerzach ozdabiam krem pieczarkami, które wcześniej odłożyłam na bok i świeżymi ziołami. Małe grzanki też idealnie tutaj pasują.

* źródło - "Opowiadania drewnianego stołu" Monika Walecka

Tagi: pieczarki
00:10, krokodyll8 , Zupy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 lutego 2017
Obecnie cieszę się nową książką Yotama Ottolenghiego "Cała obfitość" zawierającą same wegetariańskie przepisy, nad którymi pracował z bliskimi sobie ludźmi. Łączy w niej wietnamskie sałatki z libańskimi sosami, umieszcza dania zainspirowane wędrówką po książkach z kuchnią japońską, irańską, libańską czy zaglądaniem do garnków podczas wyjazdu do Tunezji i wszelkie inne swoje fascynacje w odkrywaniu tego, ile jeszcze wersji może mieć marchewka czy rzepa. :-)  Poznawał różne, bardzo odmienne przepisy na wykorzystywanie tych samych warzyw, bardzo inne ich przetwarzanie, komponowanie i zdumiewająco odmienny efekt końcowy. I całe to bogactwo plus własną wyobraźnię i smak wykorzystał tworząc swoje wersje wege dań. Już od pierwszego pobieżnego przejrzenia książki mam całą listę potraw, które będę chciała wypróbować w domu. Pierwsze co z niej zrobiłam to zupa. Zupa, która od razu szturmem wchodzi do grupy naszych ulubionych domowych zup. :-) 



2 czerwone średnie cebule
4 ząbki czosnku
500g marchewki smacznej, słodkiej
5 łodyg selera naciowego
2 łyżki harissy
kmin
mielona kolendra
2 puszki ciecierzycy
1,5 l bulionu warzywnego
100g kaszy bulgur
sól, pieprz

śmietankowa pasta z fety:
100g fety
60 g bardzo gęstej śmietany
pęczek kolendry
ew. pół pęczka kolendry i pół pęczka mięty

W garnku usmaż posiekane cebule, przez ok. 5 minut. Następnie dodaj posiekany czosnek, pokrojone marchewki, pokrojone łodygi selera i smaż przez dłuższy czas. Dodaj harissę, przyprawy. Za chwilę wrzuć odsączoną ciecierzycę, delikatnie wymieszaj, dodaj bulion i doprowadź do wrzenia, gotuj przez ok. 10 minut. Posól, posyp pieprzem. 

Przepłucz bulgur, wsyp go do małego garnka, zalej dużą ilością zimnej wody, doprowadź do wrzenia, od razu odcedź i przepłucz zimną wodą i w sitku odstaw na bok. 

Koniecznie zrób pastę z fety. Jest bardzo ważnym składnikiem tego dania. Zmiksuj pokruszoną fetę z posiekanymi ziołami i śmietaną.

Do talerzy wsyp bulgur, zalej zupą i nałóż duży kleks pasty z fety. 

* źródło - Yotam Ottolenghi


niedziela, 29 stycznia 2017
Ze spotkania Slow Food Youth Wwa zapamiętałyśmy z córką także ten przepis na bardzo smaczną zupę z banalnego kalafiora. :-) 



Zupa krem z kalafiora

kalafior umyty i pokrojony w kostkę
mleko lub napój roślinny
sól i biały pieprz

dodatki:
orzechy laskowe
liście świeżej szałwii
rukiew wodna
masło
oliwa

W garnku gotuj kalafior w mleku dotąd aż będzie miękki. Przelej przez sito, nie pozbywaj się mleka. Zblenduj kalafiora z odrobiną mleka. Dolej mleka taką ilość, żeby uzyskać gęstość kremu, jaka Ci odpowiada. Dopraw solą i pieprzem.

Na patelni podgrzej masło, masło nabierze brązowego koloru i przyjemnego orzechowego zapachu. Uważaj, żeby go nie przepalić. Przelej je przez drobne sito do miski. 

Na oliwie podsmaż liście szałwii, aż będą chrupkie, ułóż je na ręczniku papierowym.

W piekarniku upraż orzechy laskowe, zdejmij skórkę. Posiekaj je. 

Podaj zupę w miseczkach, polej ją palonym masłem, posyp ją orzechami i chipsami z szałwii. Udekoruj listkami rukwi wodnej.

*źródło - David G. 

Tagi: kalafior
18:32, krokodyll8 , Zupy
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 maja 2015
Pokrzywy w maju są najlepsze :-)
 
zupppap
 
 
500 g pokrzyw
5 młodych marchewek, u mnie jeszcze sycylijskie
5 smacznych ziemniaków, u mnie Denar
2 cebule
por
kilka ząbków czosnku
garść liści szczawiu, u mnie szczaw francuski
2 eko kostki ziołowe
sok cytryn, u mnie sycylijskie i jak większość użytych produktów w wersji eko (zdrowsze, smaczniejsze)
jogurt naturalny Kniazia
jajka od kur zielononóżek
kwiatki zebrane w parku (czosnaczek, kurdybanek, stokrotka)
chilli, sól, pieprz
 
Pokrzywy przelałam wrzątkiem. I już nie piekły, a wtedy poobcinałam im listki. 
 
Na smakowej oliwie przesmażyłam posiekane cebule, ząbki czosnku, posiekanego pora, a następnie pokrojone marchewki i ziemniaki. Wrzuciłam liście pokrzyw i szczawiu, wlałam wrzątek, wrzuciłam kostki.  Ugotowałam. Po ostudzeniu zblendowałam. Dosmaczyłam solą, pieprzem, chilli. Dodałam sporą ilość soku z cytryn.  Po podgrzaniu, już na talerzach zabielałam jogurtem i obsypywałam kwiatkami. 
Tagi: pokrzywy
12:05, krokodyll8 , Zupy
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Luty 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.