Obiady

poniedziałek, 19 marca 2018
Drugi przepis z Kukbuka, mający przybliżyć sezonową, rodzimą kuchnię. Znów bez ekstrawagancji, ale za to ciepły, domowy, przyjemny posiłek. 



Danie drugie

1 kg ziemniaków, u mnie odmiana Flaming
2 duże marchewki
1 duża pietruszka
kawałek białej kapusty ok. 250g
2 średnie cebule
olej do smażenia
sól pieprz do smaku
200g kapusty kiszonej
80g masła
2 łyżki śmietany 18%
1 łyżeczka mielonego kuminu (w oryginalnym przepisie oczywiście kminek, ale my za nim nie przepadamy, uwielbiamy za to kumin)
2 łyżeczki suszonego cząbru
150 g sera Bursztyn

remulada:
duży obrany seler ok. 400g
1/2 łyżeczki cukru
sól do smaku
40 g majonezu
40 g musztardy
50 g śmietany 18%
2 łyżki tartego chrzanu
1 łyżka octu jabłkowego, u mnie Cichostów
pieprz do smaku


Obrane ziemniaki gotujemy w osolonym wrzątku.
Na oleju smażymy partiami pokrojone warzywa. Najpierw marchewkę pokrojoną w plasterki. Po usmażeniu zdejmujemy ją z patelni i smażymy pokrojoną w plasterki pietruszkę itd. Czyli w następnej kolejności poszatkowaną kapustę, potem posiekaną cebulę. 
Ugotowane ziemniaki rozdrabniamy widelcem i mieszamy z kapustą kiszoną, usmażonymi warzywami, masłem, śmietaną, kuminem, cząbrem, doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy. 
Przekładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy startym serem i pieczemy przez ok. 15 minut w 200 stopniach.

W tym czasie na grubych oczkach ścieramy seler i mieszamy go z solą i cukrem. Kładziemy na sitku i zostawiamy na 10 minut, aby wypłynął z niego sok. Następnie go odciskamy. Odciśnięty seler mieszamy z majonezem, chrzanem, musztardą, śmietaną i octem.

Podajemy zapiekankę z remuladą. 


niedziela, 18 marca 2018
W ostatnim Kukbuku (lubię Kukbuk, jego czytanie to dla mnie duży relaks, pewność, że nie trafię na jakieś smutne wiadomości, zaczynam dzień i kończę przeglądając kolejne numery) rozmowa z autorami książki o kuchni Słowian. W bonusie dwa przepisy mające pokazać prawdziwie polskie smaki. Oczywiście to nie jest pra kuchnia.  Są w niej choćby ziemniaki, ser Bursztyn i amarantus ekspandowany. Ale oczywiście kusiło mnie by pogotować w ten weekend z tych przepisów. Pierwsze danie to ziarna orkiszu, cebula, pęczak, ser Bursztyn, bulion, masło, sok z kiszonych ogórków w formie gęstej kremowej masy plus czerwona kapusta chwilę przesmażona, chrupka i całość posypana amarantusem. 



Danie

200 g ziaren orkiszu, płaskurki lub samopszy
ok. 150g czerwonej kapusty
1 duża cebula
ok. 1 l bulionu
200g kaszy pęczak
50 g masła
120g sera Bursztyn
1 łyżka soku z kiszonych ogórków
sól pieprz do smaku
amarantus ekspandowany

Ziarna orkiszu zalewamy zimną wodą i zostawiamy na noc albo przynajmniej na dwie godziny. 
Czerwoną kapustę szatkujemy i smażymy na oleju, aż nieco zbrązowieje. Odstawiamy na bok. To będzie chrupki dodatek do naszego dania.
Cebulę kroimy w kostkę i smażymy w garnku, do zeszklenia. Dodajemy do niej odcedzony orkisz, wlewamy 1 l bulionu i gotujemy ok. 35 minut, aż nieco zmięknie. Wtedy wsypujemy opłukany pęczak i gotujemy razem przez ok. 20 minut, dotąd aż pęczak się ugotuje. Potem dodajemy masło, sok z ogórków, starty ser i mieszamy do uzyskania kremowej masy. W razie potrzeby oczywiście dodajemy wodę. Doprawiamy do smaku. Nakładamy na talerze. Na wierzch kładziemy czerwoną kapustę i posypujemy ekspandowanym amarantusem.


czwartek, 08 marca 2018
Trafiłam w dawnym numerze Kukbuka na zabawny przepis na kluski robione z ciasta na kopytka, z oryginalnym farszem, aromatycznym i ciekawym w smaku. Z dodatkiem pysznej, ostrej salsy.



Ciasto na kopytka
500g ugotowanych w osolonej wodzie ziemniaków
1 jajo
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 szklanki mąki orkiszowej
+ mąka do podsypania
Ziemniaki przecisnąć przez praskę i połączyć z resztą składników, zagnieść kleiste w dotyku ciasto.

farsz:
1/2 łyżeczki ziaren kolendry
1/2 łyżeczki ziaren kuminu
4 łyżki orzeszków ziemnych niesolonych
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki cynamonu
1 świeże chilli
2 łyżki wiórków kokosowych
1 łyżka świeżej kolendry
2 łyżki oliwy
2 łyżki rodzynek 
sól do smaku

salsa:
2 ząbki czosnku
1 mała cebula
1 świeże chilli
1 duży pomidor
kawałek imbiru
pęczek świeżej kolendry
sok z 1/2 cytryny
sól do smaku

Ziarna kuminu, kolendry i orzeszki uprażyć na suchej patelni. Przesypać do blendera, dodać resztę składników farszu poza rodzynkami, zblendować. Do masy dodać rodzynki, dosolić do smaku, wymieszać i zrobić małe kulki wielkości wiśni. Jeśli pasta jest za gęsta dodać odrobinę wody. 

Czosnek, cebulę i chilli posiekać, pomidora obrać i pokroić. Imbir zetrzeć na tarce. Zioła zblendować razem z pokrojonymi warzywami, imbirem, sokiem z cytryny. Posolić do smaku.

Z ciasta na kopytka robić kulki, rozpłaszczać je na placuszki, na środek nakładać farsz i zalepiać ciasto tak, żeby pasta została w środku. Można je smażyć w głębokim tłuszczu lub ugotować we wrzątku. 

Podawać z dodatkiem salsy. 




wtorek, 06 lutego 2018
W moim zalataniu, późnych powrotach z pracy, ten przepis jest bardzo przydatny, bo jest szybki do wykonania i zawsze spotyka się z aplauzem nastolatków. Znam mnóstwo receptur na pizze na cieście drożdżowym, ale zawsze trzeba czekać aż ciasto wyrośnie, a tu nie. I w takie dni, jak moich większość, ten przepis wygrywa.  :-)



ciasto:
1 szklanka mąki orkiszowej
17g świeżych drożdży
3/4 łyżeczki cukru
3/4 łyżeczki soli
1/3 szklanka ledwie ciepłej wody
1 łyżka oliwy

farsz:
passata pomidorowa
koncentrat pomidorowy
pesto z suszonych pomidorów
sos sojowy
balsamico
mozzarella
oliwki
rukola
pieprz
sól

Drożdże mieszam z cukrem i wodą. Mąkę mieszam z solą. Do mąki wlewam rozpuszczone w wodzie drożdże i łyżkę oliwy. Kiedyś zapomniałam dodać oliwy, ciasto wyszło bardziej suche, ale oczywiście wyszło. 
Ciasto wyrabiam przez 10 minut. Potem rozwałkowuję. Placek układam w naczyniu żaroodpornym (średnica 28cm) wysmarowanym oliwą. 

Łączę passatę z koncentratem i pesto, dosmaczam balsamico i sosem sojowym, pieprzem i ew. innymi przyprawami. Sos nakładam równomiernie na ciasto. Na wierzchu rozkładam plastry mozzarelli, oliwki i liście rukoli. Pizzę piekę przez ok. 10 minut w 180 stopniach.
Tagi: oliwki rukola
00:22, krokodyll8 , Obiady
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 grudnia 2017
Jakiś czas temu byłam w nepalskiej restauracji na warsztatach podczas których lepiliśmy pierożki mo:mo. Ujął mnie ich kształt. Smakują też całkiem fajnie. Tak naprawdę różnią się od naszych pierogów tylko formą i farszem oraz dodatkiem pikantnego sosu. 



Ciasto: pszenna mąka plus gorąca woda, ciasto dość ścisłe. Robi się z niego wałek, tnie na kawałki podobnie jak ciasto na kopytka, każdą z tych części osobno się wałkuje i faszeruje.



Farsz pierożków podłużnych: mielony kurczak lub baranina, garam masala, kurkuma, kmin rzymski, kolendra mielona, czosnek, cebula suszona, chilli.

Farsz pierożków okrągłych: duszone warzywa takie jak  biała kapusta, marchewka, zielony groszek, pieczarki, ziemniaki, potem zmielone wraz z  twarożkiem domowym mocno odciśniętym i dużą ilością przypraw. 

Sos, dodatek do obydwu rodzajów pierożków: duszone pomidory, papryki, chilli, czosnek, świeża kolendra, uprażony sezam z ziarnami kolendry, wszystko razem zblendowane.



Podłużne pierożki formuje się wg rytmu: trzy zakładki z jednej strony, czwarta z drugiej, trzy zakładki z jednej strony, czwarta z drugiej. :-)

Uformowane pierożki wypełnione farszem gotuje się na parze.

czwartek, 02 listopada 2017
Posiłek z rodzaju błyskawicznych. Jego zaletą jest mała ilość składników, prostota wykonania i smak. Raz na jakiś czas z przyjemnością do niego wracam. :-)



400 g makaronu orkiszowego fusilli
2 słoiki suszonych pomidorów, ok. 500g
500g mascarpone
duża garść posiekanej natki
100 g sera dziugas
80 ml wódki
sól
pieprz
oliwa


Makaron gotuję w osolonym wrzątku al dente. 
Część pomidorów drobno siekam. Wszystkie pomidory i te posiekane i te pozostawione w całości zalewam wódką.
Ugotowany makaron odcedzam i z powrotem wsypuję do garnka, dodaję mascarpone, pomidory, natkę i mieszam, trzymając garnek na małym ogniu, dotąd aż cały ser się rozpuści. Doprawiam solą i pieprzem. Makaron z sosem nakładam na talerze i posypuję startym dziugasem lub podobnym serem. :-) 

czwartek, 30 marca 2017
Curry, to jeden z naszych ulubionych posiłków. Robi się je bardzo szybko i jakoś nigdy się nam nie nudzi :-)



Curry wege

malutki kalafior, u mnie ekologiczny kalafior z Sycylii, maksimum smaku :-)
1 mała cukinia
duża garść orzechów nerkowca
puszka mleka kokosowego
olej roślinny
ryż basmati
pęczek bazylii, kolendry, natki lub innych ziół
pieprz

pasta:
1 duża cebula
papryczka chilli
duży kawałek imbiru
1 łyżeczka trzcinowego cukru
1 łyżeczka mielonego kuminu
1 łyżeczka sumaka
1 łyżeczka cząbru
ociupina soli

Składniki pasty blenduję i przekładam na rozgrzany olej, przez kilka minut pastę podsmażam. Następnie dodaję różyczki kalafiora. Smażę dotąd aż trochę zmięknie i dodaję drobno pokrojoną cukinię. Smażę przez kilka minut razem, zalewam mlekiem i duszę przez kilkanaście minut. Dotąd aż kalafior nie będzie za twardy. Pod koniec duszenia wsypuję posiekane zioła i nerkowce. Doprawiam sporą ilością świeżo młotkowanego pieprzu i solą. Chwilę całość razem podgrzewam.  Podaję w towarzystwie ryżu. :-)
wtorek, 28 marca 2017
Od jakiegoś czasu bardzo mnie bawi gotowanie po wegańsku. W naszym domu dania wegetariańskie i wegańskie są na porządku dziennym, ale  teraz złapałam bakcyla, który polega na robieniu sernika bez sera za to z awokado, parmezanu z nerkowców, mięsa z seitana itd. Coś innego z czegoś roślinnego. I wkręca mnie ta zamiana, podmiana, te małe oszustwa, których się dopuszczam częstując dzieci ciastem podobnym do tiramisu ale z bananów, pastą wyglądającą i podobnie smakującą, jak ta z jajek ale bez jajek itd. :-) Cały czas mam poczucie, że ryzykuję, że za chwilę trafię na coś niejadalnego. Ale tak nie jest. Wszystko co do tej pory zrobiłam smakuje obłędnie albo tylko bardzo dobrze. :-) I przy okazji stałam się fanką bloga ervegan, bo przepisy Eryka są po prostu smaczne. :-) Trafiłam na jego bloga przypadkiem, ale nic nie dzieje się przypadkowo. :-) 
Tym razem przyrządziłam spaghetti. Nie pierwszy raz, już wcześniej skusił mnie ten przepis. Mogę więc śmiało powiedzieć, że przyjął się u nas w domu i co jakiś czas na pewno będę go robić. Bolognese wszyscy znacie. Tym razem parmezan jest z nerkowców a mielone mięso z tofu. :-) Ale pomidory już są z pomidorów. :-))



Spaghetti bolognese

W miejsce mięsa - mielone tofu (300 g tofu, 1/4 szklanki płatków drożdżowych, 2 łyżeczki papryki wędzonej, cząber, kumin, sumak, czosnek w proszku, 4 łyżki sosu sojowego, pieprz, olej roślinny). Tofu kruszę w dłoni lub rozdrabniam przy pomocy widelca i mieszam z pozostałymi składnikami za wyjątkiem oleju, smażę go na nieprzywierającej patelni, na rozgrzanym oleju, mieszam tylko raz, chodzi o to by się przysmażył. Po kilku minutach smażenia przesypuję tofu do naczynia żaroodpornego i wstawiam je do piekarnika nagrzanego do 250 stopni, temperaturę od razu zmieniam na 150 stopni i piekę przez ok 20 minut, tym razem mieszając co jakiś czas i uważając, żeby nie przypalić tofu. 

W miejsce parmezanu - 1/2 szklanki nerkowców, czubata łyżka płatków drożdżowych i sól do smaku, wszystko blenduję, ale nie na jednolitą masę, tylko orzechy po zblendowaniu mają wyglądać jak starty na małych oczkach parmezan.

ugotowany makaron spaghetti orkiszowo-razowy
500 ml passaty pomidorowej
2 łodygi selera naciowego
2 małe marchewki
1 średnia cebula
1 duży ząbek czosnku
1/2 szklanki czerwonego wina
garść suszonych grzybów, zalanych wrzątkiem
gałka muszkatołowa świeżo starta
mielone goździki
kumin
sumak
balsamico
świeża bazylia
olej roślinny
odrobina bulionu lub wody

Cebulę i czosnek drobno siekam i smażę przez kilka minut na rozgrzanym oleju. Przekładam do miseczki i na olej wrzucam obraną i drobno posiekaną marchewkę z pokrojonymi łodygami selera, smażę dłuższą chwilę, po czym dodaję odcedzone posiekane grzyby, wlewam wino. Gdy płyn wyparuje wlewam passatę, dodaję przyprawy, balsamico, tofu, cebulę z czosnkiem, chwilę razem duszę, dodaję jeszcze nieco bulionu lub samą wodę.

Na talerzach układam makaron, na nim sos, posypuję go wegańskim "parmezanem" i listkami bazylii. 


czwartek, 24 listopada 2016
Bardzo smaczny, sycący obiad, doskonały na jesienną aurę. :-) Kolejny testowany na moich nastolatkach. :-))



Chińszczyzna

400g ryżu
400 ekologicznej polędwicy wieprzowej
duży kawałek świeżego imbiru
papryczka chilli
duża czerwona cebula
czerwona papryka
2 ząbki czosnku
olej
ulubione przyprawy
sól i młotkowany pieprz
sos sojowy Kikkoman
ananas w puszce
kilka łyżek balsamico
łyżka mąki kukurydzianej
sałata masłowa
świeże zioła
opcjonalnie ziarna sezamu

Ryż ugotować w osolonym wrzątku.

Pokrojone drobno mięso usmażyć na oleju z dodatkiem np. przyprawy 5 smaków, może że lubicie jak ja własne mieszanki przypraw, soli i pieprzu. Zdjąć mięso z woka i wrzucić na olej pokrojoną cebulę, posiekany imbir, czosnek, chilli, pokrojoną paprykę, przyprawić, dodać sos sojowy. Chwilę razem smażyć. Następnie dodać pokrojonego ananasa i sok z puszki, wsypać mąkę, dodać mięso, część ziół, balsamico, chwilę wszystko razem podgrzać mieszając. 

Na talerzu ułożyć liście sałaty, ryż, warzywa z mięsem, całość polać sosem, obsypać ziołami i ewentualnie jeszcze sezamem. 

*źródło - "Każdy może gotować" Jamie Oliver


niedziela, 20 listopada 2016
11 listopada już tradycyjnie robię obiad z gęsi lub z kaczki. 



Piersi kaczki w sosie winnym

4 piersi ekologicznej kaczki
2 ząbki czosnku drobno posiekane
2 garście suszonej żurawiny
szklanka czerwonego wytrawnego wina
majeranek, sól, pieprz
1 kg szarej renety
brusznica z gruszkami
ok. 1 kg ziemniaków
suszone zioła
ostra papryka
masło klarowane
2 łyżki miodu
3 łyżki soku z cytryny

Ziemniaki myję, kroję na kawałki, gotuję w osolonym wrzątku przez ok. 8 minut. Odcedzam, wrzucam do miski z oliwą, solą, papryką, ziołami, pieprzem. Obtaczam w oliwie. Zawijam w folię aluminiową i piekę w 190 stopniach, równo z kaczką.

Filety nacinam od strony skóry w kratkę. Obtaczam je w soli, pieprzu i majeranku, czosnku i odstawiam na godzinę lub na całą noc w lodówce.
Przesmażam piersi na rozgrzanym maśle ułożone skórą do dołu, tłuszcz ma się wytopić, po kilku minutach przekładam je na drugą stronę i nadal smażę przez kilka minut. Przekładam do żaroodpornego naczynia, podlewam winem, wsypuję żurawinę, wkładam połówki jabłek skórką do dołu i piekę w 190 stopniach przez ok. 20 minut. Następnie wierzch kaczki smaruję miodem z sokiem cytryny i włączam grill. Piekę jeszcze 10 minut, co jakiś czas smarując miodem z sokiem. 

Kaczkę podaję z pieczonymi ziemniakami, sosem, jabłkami. Na cząstki jabłek nakładam brusznice z gruszkami.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.