Śniadanie

niedziela, 07 maja 2017
Ten serek robię właściwie co tydzień. Wyparł wszystkie kupne twarożki, serki do smarowania typu Bieluch czy rożne ziołowe. Jest bardzo prosty do zrobienia i bardzo go lubimy. Poza tym każde z nas może go sobie na bieżąco przyrządzać według swojego widzimisię, doprawiając wszystkim tym na co tylko ma w danym momencie apetyt. Ja najbardziej lubię go z kroplą oliwy i czubrycą, cząbrem czy za'atarem i sporą ilością pieprzu. 



Robi się go nadzwyczajnie prosto. Wystarczy gęste jogurty wlać do sitka wyłożonego podwójnie złożoną gazą, posolić, zamieszać, zawiązać ściśle gazę i z sitkiem ułożonym na misce schować do lodówki. Co jakiś czas trzeba zaglądać (wystarczy raz dziennie, gdy w misce jest dużo wolnej przestrzeni), by wylać serwatkę. Po 24 godzinach nadaje się już do smarowania. Z kazdym dniem, wiadomo, robi się bardziej gęsty. W pewnym momencie powstaje twarożek, z którego z powodzeniem można upiec sernik. Trzymając go tydzień uzyskuje się ściślejszą masę, z której można uformować kulki, obtoczyć je w przyprawach, wysuszyć przez 24 godziny układając na talerzu w lodówce i wrzucić do oliwy razem z ziołami i np. czosnkiem. 



serek uzyskany po ok. 36 godzinach od nastawienia
Tagi: jogurt
14:48, krokodyll8 , Śniadanie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 kwietnia 2017
Jaja owsiane braci Grotek, to pierwsze na świecie i na razie jedyne opatentowane jaja. Niezłe jaja. :-) Kury karmione są organiczną paszą owsianą. Dziś spróbowaliśmy i są naprawdę bardzo smaczne. :-) 



Zapiekanka na śniadanie (3 porcje)

ok. 7 ziemniaków denar
120 g sera pleśniowego
4 jaja
1 duży por
sok z połowy cytryny
małe pomidorki
szczypiorek
sól, pieprz, cukier
2 łyżki klarowanego masła
ociupina oliwy



Gotuję ziemniaki nieobrane, w osolonym wrzątku, dzień wcześniej, by rano mieć mniej pracy.  Gotuję je na pół twardo.
Rano je obieram, kroję na plastry, układam w naczyniu żaroodpornym, posypuję pieprzem, polewam oliwą i zapiekam w 220 stopniach dotąd aż się lekko zrumienią. 
W tym czasie na maśle smażę pokrojonego w plasterki pora, posypuję go solą, pieprzem, odrobiną cukru i skrapiam sokiem cytryny. 
Na upieczonych ziemniakach układam pokruszony pleśniowy ser, na nim usmażonego pora, wylewam 4 jajka i całość wkładam z powrotem do piekarnika. Piekę dotąd aż jajka się zetną. Na talerzach na zapiekance układam połówki malutkich pomidorów i posypuję ją posiekanym szczypiorkiem, solą i świeżo zmielonym pieprzem. 




środa, 29 marca 2017
Ta pasta w przedbiegach wygrała z naszą ukochaną pastą z jajek. No cóż, ma piękniejszy żółciutki kolor i obłędnie smakuje, jest wyrazistsza.



Pasta, no bez jaj

300 g tofu naturalnego
3/4 szklanki ugotowanej ciecierzycy
1 czubata łyżeczka czarnej soli Kala Namak
1 czubata łyżeczka dobrej musztardy, u mnie Dijon Develey
*4 łyżki wegańskiego majonezu
2 łyżki płatków drożdżowych
ok. 1/2 łyżeczki kurkumy, a konkretnie tyle by uzyskać odpowiednio żółty kolor, choć i smakowo pięknie tu pasuje
sporo pieprzu
odrobina soli
pęczek szczypiorku

1/4 tofu rozdrabniam widelcem. Będzie udawało białka jajek. Odkładam je na bok.

Resztę tofu blenduję z ciecierzycą, czarną solą, musztardą, majonezem, płatkami, świeżo utłuczonym pieprzem i kurkumą. Można dodać ociupinę wody dla zmiany konsystencji. Na koniec dodaję odłożone tofu i mieszam. Dosypuję posiekany szczypiorek i ewentualnie odrobinę soli do smaku. Trzeba uważać, żeby nie przesolić.

* wegański majonez:
1/4 szklanki mleka sojowego niesłodzonego
1 łyżeczka musztardy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 łyżka płatków drożdżowych
czarna sól
pieprz
+ ok. 100 ml oleju rzepakowego

Blenduję przez ok. 5 minut mleko, musztardę, ocet, płatki, sól i pieprz. Następnie bardzo wolniutko wlewam cienką strużką olej i ciągle miksuję do powstania gęstej masy. Próbuję i ewentualnie jeszcze raz doprawiam solą i pieprzem.

* źródło - ervegan.com

niedziela, 19 marca 2017
Poczęstowała mnie nią koleżanka w pracy. Pasta bardzo mi smakowała, więc postanowiłam ją sama zrobić szczególnie, że dziś rano wyjęłam z piekarnika domowy chleb z suszonymi pomidorami do którego warzywna pasta idealnie pasuje:-)



ok. 800 g marchewek
kilka ząbków czosnku
ok. 3 łyżek białej pasty tahini
mielony kardamon ok. 1/4 łyżeczki
mielony cynamon ok. 1 łyżeczki
kumin 1-2 łyżeczki
1/4 łyżeczki harissy
kilka łyżek gęstego jogurtu
oliwa
sok cytryny
ok. 2 łyżek syropu klonowego
starta skórka cytryny
sezam
czarnuszka

Marchewki obieram, układam na papierze na blasze, smaruję oliwą, obok nich kładę nieobrane ząbki czosnku. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Czosnek wyjmuję z piekarnika po ok. 10 minutach, marchewki po ok. 30 minutach. Studzę.

Marchewki kroję na mniejsze części, dorzucam do nich upieczone obrane z łusek ząbki czosnku, dodaję oliwę, sok cytryny, pieprz, sól, kardamon, cynamon, harissę, kumin, syrop i tahini. Przyprawy sypię nie żałując ich, bo mają nam dobrze dosmaczyć pastę i dać morze pięknego aromatu. Całość blenduję. Następnie dodaję ziarna sezamu i skórkę startą z cytryny, mieszam. Próbuję, czy nie trzeba dodać więcej któregoś ze składników. Pasta ma być dobrze dosmaczona. Sezam delikatnie powinien w niej chrupać, powinna być lekko wyczuwalna jego obecność. Jak już jest w niej wszystko co trzeba, to napełniam nią kokilki i wierzch posypuję czarnuszką. 


Warzywa korzeniowe 2017
Tagi: marchew
15:14, krokodyll8 , Śniadanie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 24 listopada 2016
Pierwszy raz go robiłam, namówiona przez kolegę z pracy. :-) 



ok. 2 l ekologicznego mleka 3,8% Jasienica 
sól, kozieradka, czosnek

Mleko nastawiłam na zsiadłe. Gdy już było gotowe, przelałam do garnka i podgrzewałam na maciupkim ogniu przez ok. 30 minut, czasem mieszając. Podgrzewałam dotąd aż oddzieliła się serwatka. Przelałam przez gęste sitko. Dodałam zgnieciony czosnek, zmieloną kozieradkę i sól. I zostawiłam na noc do odcieknięcia. 
Tagi: mleko
21:35, krokodyll8 , Śniadanie
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 maja 2015


Ok. 150g różnego zielska: pokrzywy, claytonia, szczaw, szpinak baby. Listki pokrzyw zblanszowałam 5 minut w osolonym wrzątku, po odcedzeniu przelałam zimną wodą i zawinęłam w ścierkę, wycisnęłam wodę, posiekałam. Inne liście też posiekałam. 5 jaj zmiksowałam z solą, dużą ilością pieprzu i szczyptą chilli z dodatkiem czubatej łyżki 18% śmietany. Masę jajeczną wymieszałam z zielskiem. Zblendowałam tyle o ile, przelałam do 3 kokilek wysmarowanych masłem i piekłam przez ok. 20 minut w 200 stopniach. Po wyjęciu z piekarnika obsypałam kozim serem i kwiatkami rukoli. Córka rozczarowana, że suflet, a nie czekoladowy. ;-))
Tagi: pokrzywa
18:27, krokodyll8 , Śniadanie
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 maja 2015
Liście czosnku niedźwiedziego z pola, sałata, cykoria, rukola, szczaw francuski, baby szpinak, bratki, truskawki,  jajka, kozi ser + olej rzepakowy, balsamico, sól, pieprz


wtorek, 28 stycznia 2014

Do placków kaczori świetnie pasuje ten paprykarz, ale na kromce chleba też dobrze brzmi. :-)

Paprykarz

3 czerwone świeże papryki

1/4 szklanki ryżu ugotowanego w osolonej wodzie (w3/4 szkl. wody)

180 g tofu

1 marchewka, starta na grubych oczkach

1 por

1 duża czerwona cebula

mały seler, starty na grubych oczkach

zmielone ziele angielskie

zmielony kmin rzymski

papryka wędzona

sporo słodkiej papryki

ostry sos chilli

suszone oregano

sól

utłuczony pieprz

koncentrat pomidorowy np. Valfrutta

sok z 1/2 cytryny

sos sojowy

Ryż gotujemy na małym ogniu. Seler i marchewkę dusimy na oliwie przez kilka minut, a następnie wrzucamy cebulę, pokrojonego pora i przyprawy.  Po kilku minutach dodajemy papryki pokrojone w kostkę, połamane tofu i całość dusimy pod przykryciem, aż papryka stanie się miękka.
Następnie dodajemy koncentrat pomidorowy, sos chilli, sos sojowy, sok z cytryny. Mieszamy, dodajemy przestudzony ryż. Próbujemy ;-)

* źródło - "Przemytnicy na wakacjach" Maciej Szaciłło, Monika Mrozowska Szaciłło


17:47, krokodyll8 , Śniadanie
Link Komentarze (1) »
sobota, 05 stycznia 2013

Moje dzieciaki uwielbiają wszelkiej maści placki, naleśniki, więc na pancakes też nie kręcą nosem. Zaleta tego dania - szybko się je przygotowuje, a w lodówce zazwyczaj są wszystkie elementy potrzebne do jego wykonania. Można je jeść solo, można z dodatkiem słodyczy typu syrop, dżem czy miód albo z duszonymi owocami. Co tam komu w duszy gra. Nam zaś ostał się jeszcze jeden słoiczek miodu z pasieki Pucer, miodu, w którym pyszni się gęsta masa świeżych poziomek. Poziomkami pachniała więc nasza szybko znikająca kolacja.

Pancakes

300 g przesianej mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

40 g drobnego cukru

1 jajo

300 ml mleka sojowego naturalnego

200 g zsiadłego mleka lub kefiru l. naturalnego jogurtu

75 g masła rozpuszczonego i przestudzonego

Suche składniki mieszam w jednej misce. W drugiej misce miksuję mokre składniki i powoli, nie przestając miksować, dodaję suche.

Na patelni rozgrzewam olej który nie ma zapachu, np. z pestek winogron, małą jego ilość i smażę małe owalne placki, z obu stron.

* korzystałam z przepisu Liski/Kukbuk

13:27, krokodyll8 , Śniadanie
Link Komentarze (5) »
wtorek, 04 grudnia 2012

Kaszę jaglaną lubię na wytrawnie-pikantnie, ale czasem gotuję ją dla dzieciaków, a te preferują ją z dodatkiem owoców, bakalii, orzechów. Ja jestem fanką zwykłego serwowania, na talerzu i koniec, one jeszcze lubią bawić się papierem ryżowym.

Spring rolls z kaszą jaglaną

Przed ugotowaniem kaszy warto pamiętać, że bardzo się ona rozrasta podczas gotowania. :-) Dla nas wystarcza połowa szklanki. Można ugotować kaszę na zapas i potem ją łączyć, jak głodniejemy, z jakimiś dobrymi składnikami.

kasza jaglana

2 i pół razy więcej, niż pojemność kaszy - wody wymieszanej z sokiem jabłkowym, gorącej

świeże jabłka

gruszki

sok cytryny

kawałek startego imbiru

suszone żurawiny

uprażone na suchej patelni obrane migdały, orzechy laskowe, włoskie, potem pokruszone

uprażone pestki dyni

świeże zioła

morska sól

suszone owoce, dowolne

papier ryżowy

Kaszę wsypujemy do suchego garnka, o grubym dnie i stawiamy na ogniu, mieszamy, czekamy aż stanie się ciepła i zacznie ładnie pachnieć, a wtedy zalewamy ją gorącą wodą i sokiem, solimy 1-2 łyżeczkami soli morskiej i gotujemy na b. małym ogniu przez ok 20 minut, pod przykryciem. Nie mieszamy, ale sprawdzamy, jak się ma. Po ugotowaniu odstawiamy na bok.

W czasie, jak gotujemy kaszę, obieramy owoce, dzielimy je na cząstki i wrzucamy do dużego garnka, stawiamy na ogniu, dodajemy sok z cytryny, imbir, suszone żurawiny. Czasem mieszamy. Gotujemy dotąd, aż zmiękną, ale nie zmieniamy ich w rozgotowaną pacię.

Jabłka i gruszki łączymy z kaszą, z orzechami, pestkami, pokrojonymi suszonymi owocami, świeżymi ziołami.

Do dużego talerza, niezbyt płytkiego, wlewamy wodę. Zanurzamy w niej papier, raz z jednej, zaraz z drugiej strony, trzymamy go chwilkę nad talerzem by obciekł i natychmiast kładziemy na pusty, płaski talerz. Papier po drodze ;-) nam mięknie. Układamy na nim farsz i zwijamy w taki sposób w jaki chcemy. I gotowe. :-)

Kasza jest słodka od owoców, żurawin, dla wielce słodyczolubnych dobrym dodatkiem jest miód.

15:03, krokodyll8 , Śniadanie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.