Śniadanie

sobota, 02 czerwca 2018
Frittata, to fajny pomysł na śniadanie, które przygotowuję wieczorem. :D A podaję rano. :-) Albo zabieramy je do pracy. :-) Nieraz frittaty tak samo dobre są podane na ciepło i na zimno. Ta akurat najlepiej smakuje podgrzana. Polubiłam frittaty od pierwszych z nimi eksperymentów. Jest to bowiem przepis uniwersalny, dbając o bazę z jaj i sera można w nim umieścić wszystko co lubimy. Lubię go też za tę możliwość sięgania po danie w późniejszym czasie, gdy nie ma czasu na spędzanie go w kuchni. Zawsze czułam miętę do takich przepisów. :-) 



Frittata

1/3 pora
1 cebula
7 jajek
8 suszonych pomidorów
garść czarnych i zielonych oliwek
1 papryczka chilli
3 łyżeczki kaparów
150g fety
50 g mozzarelli
2 gałązki rozmarynu
oliwa
sól
pieprz

Pora, cebulę i chilli siekam i smażę na oliwie wpierw cebulę, potem dodaję do niej pora, na końcu chilli. Po przesmażeniu całości odstawiam warzywa na bok.

Mozzarellę, ścieram na grubych oczkach. Fetę kroję w kostkę. Pomidory suszone kroję na mniejsze kawałki. Jaja miksuję z dodatkiem soli.
 
Do płaskiego garnka z żaroodpornymi rączkami (potem wstawiam go do piekarnika!) wlewam oliwę, podgrzewam ją, wlewam zmiksowane jaja, wsypuję przesmażone warzywa, mieszam. Potem rozrzucam kawałki fety, suszone pomidory, oliwki, kapary. Posypuję pieprzem i świeżym rozmarynem. Obsypuję startą mozzarellą. Smażę ok. 5-8 minut. Potem garnek wstawiam do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika i piekę przez ok. 5-10 minut, dotąd aż ser się zrumieni. 

* inspiracja - przepis na frittatę na blogu złotaproporcja.pl
środa, 07 marca 2018
Co dwa dni pieczemy  bochenek żytniego chleba na zakwasie. :-) Uwielbiamy robić z niego kanapki. To najprostszy sposób na śniadanie do pracy. :-) Robimy też dużo warzywnych past, szczególnie teraz, gdy w sezonie zachorowań na grypę ograniczamy jedzenie nabiału. 



Pasta ze słonecznika

1 szklanka łuskanych pestek słonecznika
125 g czerwonej soczewicy
3/4 słoika suszonych pomidorów
oliwa z oliwek
2 ząbki czosnku
połówka kiszonej cytryny lub sok z połowy cytryny
suszony cząber
suszona czubrica 
za'atar
sól i pieprz

Pestki słonecznika namaczamy przez noc. Rano odcedzamy je, płuczemy i wsypujemy do miski. Soczewicę płuczemy, zalewamy szklanką wody i gotujemy na małym ogniu. Pod koniec gotowania solimy. Po przestudzeniu dodajemy do pestek. Do miski wrzucamy też posiekane ząbki czosnku i suszone pomidory, wsypujemy przyprawy, wlewamy oliwę i wyciskamy sok z cytryny lub wrzucamy kawałek cytryny kiszonej. Blendujemy na gładką masę. Doprawiamy do smaku. Przekładamy pastę do miseczki, polewamy ją z wierzchu oliwą i posypujemy pestkami słonecznika i za'atarem.

Do kanapek z tą pastą świetnie pasują różne kiszonki. :-) Na załączonym obrazku ;-)) widać kiszoną marchewkę, która też genialnie tu pasuje.:-) 
poniedziałek, 26 lutego 2018
Jeden z tych przepisów, po które sięgam, gdy kompletnie nie chce mi się gotować, ani iść po większe zakupy. A w domu prawie zawsze mam jakieś banany, jajka, orzechy i mąkę. :-) 



Pankejki

4 jaja
2 łyżki miodu
180 ml mleka migdałowego l. innego
180g mąki żytniej jasnej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
20 g masła
2 duże banany
pół łyżeczki cynamonu
szczypta soli
dodatkowo: 75 g miodu, 50g orzechów włoskich

Masło rozpuszczam w rondelku i odstawiam do przestygnięcia. 
Białka oddzielam od żółtek, dodaję do nich sól i ubijam je na sztywną pianę.
W drugiej misce miksuję żółtka z miodem. 
Mąkę mieszam z proszkiem i naprzemiennie dodają do żółtek to mąkę, to mleko, cały czas miksuję.
Dodaję masło i miksuję.
Dodaję pianę i mieszam łyżką.
Banany kroję w kostkę i dodaję do ciasta, mieszam. 

Placki smażę na patelni na rozgrzanym tłuszczu, z obu stron.
Na drugiej patelni rozpuszczam miód, dodaję orzechy i mieszam, karmelizuję je przez ok. 3 minuty. Gorące wylewam na ciepłe pankejki. 


czwartek, 08 lutego 2018
Podpatrzyłam je na blogu Burczymiwbrzuchu bardzo pięknie sfotografowane i naprawdę zaczęło mi burczeć w brzuchu. :-)) No, w każdym razie postanowiłam je zrobić. Rodzina podzieliła się na pół, jednym bardzo smakują innym nie pasują, czyli niektórym dogodziłam, a niektórym wcale, czyli norma. :-)) Podaję przepis (aaa, warto pamiętać, że ciasto można zrobić wieczorem i na leniwca usmażyć je rano na śniadanie, tym co lubią ;-))) :



650g ziemniaków
sól

325 tłustego twarogu
1 łyżka masła
2 jaja
100g trzcinowego cukru, tu uwaga, pomyślcie czy nie wolicie dodać go mniej
175 g mąki orkiszowej
75g pycha rodzynek
skórka z 1 cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub nasiona wanilii
szczypta soli
łyżeczka cynamonu

olej kokosowy l. inny do smażenia

Rodzynki zalewam wrzątkiem i zostawiam na 10 minut, odcedzam.

Ziemniaki obieram, kroję na kawałki, gotuję w osolonej wodzie, przestudzam i gniotę tłuczkiem. Dodaję do zmaltretowanych ziemniaków wszystkie składniki ciasta poza mąką i rodzynkami, blenduję. Wsypuję mąkę, mieszam, wsypuję rodzynki, mieszam. Smażę płaskie placki na gorącym tłuszczu, z obu stron. 




wtorek, 31 października 2017
To nasza ulubiona sałatka do pracy, zamiast kanapek. :-) Stale u nas gości. :-)



1 szklanka komosy ryżowej (quinoa)
opakowanie greckiej fety
2 duże podłużne buraki
duża garść mięty
duża garść natki
sporo szczypiorku
100g rukoli
3 łyżki octu jabłkowego, u mnie z Cichostowa
3 łyżki dobrej oliwy
2 łyżeczki ostrej musztardy
sól i pieprz

Gotuję buraki, studzę, obieram, kroję w kostkę.

Komosę wsypuję na gęste sitko, przelewam gorącą wodą, wsypuję do garnka, zalewam 2 szklankami wody, solę i gotuję na małym ogniu, dotąd aż woda wyparuje (ok. 20 minut). 

Ugotowaną komosę mieszam z posiekanymi szczypiorkiem i natką, z liśćmi rukoli, miętą, burakami, pokrojonym serkiem feta. 

Robię dressing łącząc musztardę z oliwą i octem i doprawiam go solą i pieprzem. Polewam sałatkę, całość mieszam. 



poniedziałek, 30 października 2017
Doskonała kanapka na rozpoczęcie dnia, gdy zaraz czeka nas droga do pracy w deszczu. Wyraźne ostre smaki i nuta słodyczy. :-)



2 gruszki konferencje
kawałek gorgonzoli
2 awokado
sok cytryny
miód, u mnie z dodatkiem soku z owoców dzikiej róży
orzechy włoskie
sól, pieprz
dobry chleb

Dojrzałe awokado skrapiam sokiem z cytryny, rozgniatam widelcem, doprawiam solą i pieprzem. Rozsmarowuję je na kromkach chleba. Na wierzchu rozkładam kawałki gorgonzoli, orzechy włoskie i cienko pokrojone gruszki. Nakładam odrobinę miodu. Posypuję solą i świeżo utłuczonym pieprzem.



niedziela, 29 października 2017
Nadeszły tę wstrętne deszczowe, wietrzne dni, gdy człowiek przyszpilony jest w domu. A jak jest dłużej w domu, to zahacza o kuchnię. I nie robi powtórek z rozrywki, byle prędzej, tylko eksperymentuje z nowymi smakami. :-)



4 kromki dobrego chleba, u mnie nasz domowy żytni na zakwasie
3 jaja
sporo posiekanego szczypiorku
łycha masła
1 owoc awokado
garść rukoli
sól
pieprz

Jaja smażę na maśle. Nakładam na kromki chleba, posypuję szczypiorkiem, układam na nich kawałki awokado i liście rukoli, solę i pieprzę.
Tagi: awokado
21:17, krokodyll8 , Śniadanie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 maja 2017
Ten serek robię właściwie co tydzień. Wyparł wszystkie kupne twarożki, serki do smarowania typu Bieluch czy rożne ziołowe. Jest bardzo prosty do zrobienia i bardzo go lubimy. Poza tym każde z nas może go sobie na bieżąco przyrządzać według swojego widzimisię, doprawiając wszystkim tym na co tylko ma w danym momencie apetyt. Ja najbardziej lubię go z kroplą oliwy i czubrycą, cząbrem czy za'atarem i sporą ilością pieprzu. 



Robi się go nadzwyczajnie prosto. Wystarczy gęste jogurty wlać do sitka wyłożonego podwójnie złożoną gazą, posolić, zamieszać, zawiązać ściśle gazę i z sitkiem ułożonym na misce schować do lodówki. Co jakiś czas trzeba zaglądać (wystarczy raz dziennie, gdy w misce jest dużo wolnej przestrzeni), by wylać serwatkę. Po 24 godzinach nadaje się już do smarowania. Z kazdym dniem, wiadomo, robi się bardziej gęsty. W pewnym momencie powstaje twarożek, z którego z powodzeniem można upiec sernik. Trzymając go tydzień uzyskuje się ściślejszą masę, z której można uformować kulki, obtoczyć je w przyprawach, wysuszyć przez 24 godziny układając na talerzu w lodówce i wrzucić do oliwy razem z ziołami i np. czosnkiem. 



serek uzyskany po ok. 36 godzinach od nastawienia
Tagi: jogurt
14:48, krokodyll8 , Śniadanie
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 kwietnia 2017
Jaja owsiane braci Grotek, to pierwsze na świecie i na razie jedyne opatentowane jaja. Niezłe jaja. :-) Kury karmione są organiczną paszą owsianą. Dziś spróbowaliśmy i są naprawdę bardzo smaczne. :-) 



Zapiekanka na śniadanie (3 porcje)

ok. 7 ziemniaków denar
120 g sera pleśniowego
4 jaja
1 duży por
sok z połowy cytryny
małe pomidorki
szczypiorek
sól, pieprz, cukier
2 łyżki klarowanego masła
ociupina oliwy



Gotuję ziemniaki nieobrane, w osolonym wrzątku, dzień wcześniej, by rano mieć mniej pracy.  Gotuję je na pół twardo.
Rano je obieram, kroję na plastry, układam w naczyniu żaroodpornym, posypuję pieprzem, polewam oliwą i zapiekam w 220 stopniach dotąd aż się lekko zrumienią. 
W tym czasie na maśle smażę pokrojonego w plasterki pora, posypuję go solą, pieprzem, odrobiną cukru i skrapiam sokiem cytryny. 
Na upieczonych ziemniakach układam pokruszony pleśniowy ser, na nim usmażonego pora, wylewam 4 jajka i całość wkładam z powrotem do piekarnika. Piekę dotąd aż jajka się zetną. Na talerzach na zapiekance układam połówki malutkich pomidorów i posypuję ją posiekanym szczypiorkiem, solą i świeżo zmielonym pieprzem. 




środa, 29 marca 2017
Ta pasta w przedbiegach wygrała z naszą ukochaną pastą z jajek. No cóż, ma piękniejszy żółciutki kolor i obłędnie smakuje, jest wyrazistsza.



Pasta, no bez jaj

300 g tofu naturalnego
3/4 szklanki ugotowanej ciecierzycy
1 czubata łyżeczka czarnej soli Kala Namak
1 czubata łyżeczka dobrej musztardy, u mnie Dijon Develey
*4 łyżki wegańskiego majonezu
2 łyżki płatków drożdżowych
ok. 1/2 łyżeczki kurkumy, a konkretnie tyle by uzyskać odpowiednio żółty kolor, choć i smakowo pięknie tu pasuje
sporo pieprzu
odrobina soli
pęczek szczypiorku

1/4 tofu rozdrabniam widelcem. Będzie udawało białka jajek. Odkładam je na bok.

Resztę tofu blenduję z ciecierzycą, czarną solą, musztardą, majonezem, płatkami, świeżo utłuczonym pieprzem i kurkumą. Można dodać ociupinę wody dla zmiany konsystencji. Na koniec dodaję odłożone tofu i mieszam. Dosypuję posiekany szczypiorek i ewentualnie odrobinę soli do smaku. Trzeba uważać, żeby nie przesolić.

* wegański majonez:
1/4 szklanki mleka sojowego niesłodzonego
1 łyżeczka musztardy
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 łyżka płatków drożdżowych
czarna sól
pieprz
+ ok. 100 ml oleju rzepakowego

Blenduję przez ok. 5 minut mleko, musztardę, ocet, płatki, sól i pieprz. Następnie bardzo wolniutko wlewam cienką strużką olej i ciągle miksuję do powstania gęstej masy. Próbuję i ewentualnie jeszcze raz doprawiam solą i pieprzem.

* źródło - ervegan.com

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi
TĘCZA SMAKÓW 2 Mikser Kulinarny - przepisy kulinarnej blogosfery przepisy kulinarne
© Wszystkie zamieszczone materiały na tej stronie są moją własnością. Kopiowanie, powielanie bez mojej zgody jest zabronione.